Uśmiech się

/
7 Komentarzy


Jest taka piosenka zespołu Pogodno, w której wokalista śpiewa o tym, że słońce jest zawsze tam, gdzie pada deszcz.  Jest też taki kraj, o którym pewien przewodnik turystyczny mówił, że lepiej nie wychodzić tam z domu z uśmiechem na twarzy i witać nim przechodniów, bo może to być interpretowane jako objaw szaleństwa lub głupoty. Tak, dobrze zgadujecie. To o Polsce. 

Uśmiech jest komunikatem niewerbalnym, który jak żaden inny, wpływa pozytywnie na relacje międzyludzkie. Postrzeganie uśmiechu jest rozmaite i zmienia się w zależności od różnic kulturowych. Z badań Polskiej Akademii Nauk wynika, że w niektórych krajach, osoby uśmiechnięte postrzegane są jako bardziej inteligentne. Wymienia się tu Niemcy, Szwajcarię, Chiny, Austrię, Malezję, Brazylię, Filipiny, Danię i Egipt. Wyodrębniono również kraje, gdzie uśmiechając się jesteśmy postrzegani jako głupsi od ogółu, są to m.in. Indie, Iran, Południowa Korea i Rosja.  

Czy wiecie, że uśmiechają się już dzieci w łonie matki? Nawet niewidome niemowlaki, które nigdy nie widziały ludzkiego uśmiechu, potrafią naśladować ten pozytywny grymas, słysząc głos rodzica czy opiekuna. To podstawowy, biologicznie uwarunkowany wyraz twarzy człowieka. Żadna tam socjalizacja. 

Badania naukowe, przeprowadzone na uniwersytecie w Uppsali, w Szwecji, wykazały, że ciężko jest marszczyć brwi, przyjmować groźny wyraz twarzy, patrząc na kogoś, kto się uśmiecha. Dzieje się tak dlatego, że uśmiech tłumi kontrolę, jest instynktowny i zaraźliwy. Jeśli ktoś się do mnie uśmiecha, chcę się mu odwzajemnić tym samym. Uśmiech dodaje nam pewności siebie i poczucia kompetencji. Opłaca się. Tak się zmienia świat.


Niespodzianki..

Już Karol Darwin, sugerował, że uśmiech nie jest jak mogło się nam na początku wydawać efektem dobrego samopoczucia, ale że może je prowokować. 

Te badania są nieprawdopodobne i dziwię się, że nie uczy się o nich w szkołach. Uśmiech stymuluje w naszym mózgu ośrodek nagrody -  i robi to znaczenie lepiej niż znana z poprawiania nastroju czekolada. Działa nawet skuteczniej niż pieniądze. 

Wnioski? Nie musisz mieć powodów, nie musisz mieć pieniędzy, nie musisz nawet mieć czekolady - ale jeśli zależy ci na poprawie jakości swojego życia, powinieneś nauczyć się uśmiechać. 

A teraz najlepsze...

Uśmiechnięci mają po prostu lepsze, bardziej satysfakcjonujące, dłuższe i znaczenie bardziej wypełnione sukcesami życie! Naukowiec i wynalazca Ron Gutman, dowiódł badając zdjęcia eks -studentów z książki rocznicowej, że ci, którzy uśmiechali się na nich szeroko, mieli potem trwalsze i szczęśliwsze małżeństwa, więcej pieniędzy, bardziej satysfakcjonujące życie zawodowe, a nawet, uwaga: żyli o ok. 10 % dłużej niż ponuracy! 

W jednym z almanachów, Gutman natrafił na studenckie zdjęcie Baracka Obamy. Zgadnijcie jaki miał wyraz twarzy. 

Jeśli potrzebujecie więcej dowodów na to, że warto się uśmiechać, obejrzyjcie proszę Rona Gutmana.  Jeśli dowody są wystarczające, to obejrzyjcie i tak. Po prostu zaraźliwie się uśmiechaA przede wszystkim uśmiechajcie się i WY!! Także w Polsce, także po wyjściu z domu. 





Zobacz również

7 komentarzy:

  1. Wiele osób mówi mi ,że zawsze jestem uśmiechnięta i miła.
    Zawsze jak wychodzę z domu "ubieram się "w uśmiech.Jest mi wtedy dobrze,uśmiecham się nawet jak jadę sama autem.O tym że wiecznie się szczerzę do Julci to nie wspomnę.Po prostu tak jest.
    W domu jak biorą mnie nerwy to uśmiech ucieka,chowa się.Na szczęście to tylko przelotne chmurki z małym deszczem.Choleryczka ze mnie straszna.Posiąpię deszczem i zaraz wychodzi słońce i nadal się uśmiecham.Bo poważna to ja będę dopiero w trumnie.A i to nie jest takie pewne!
    Uśmiechajmy się często,to taka tarcza od której odbijają się złe humory innych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednym z moich ulubionych cytatów jest: "Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu."
    Dlatego uśmiechajmy się! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie jest aż tak oczywiste. Mnie czasem drażnią Ci wiecznie uśmiechnięci ludzie. Ot tak, po prostu. Działają mi na nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z jakiegoś powodu tak się dzieje:) z czegoś pochodzi to rozdrażnienie. To nie oznacza, że śmiech jest zły, tylko, że coś w Tobie otwiera.

    OdpowiedzUsuń
  5. Elizabeth: Małgosiu, ja jestem przeciwna ciągłemu uśmiechaniu się. Nienawidzę tych amerykańskich uśmiechów w każdej sytuacji, Czasami w takich uśmiechach widzę ból. To jest takie sztuczne... Jeśli w moim wnętrzu jest radość to uśmiech jawi się naturalnie, jeśli jest smutek to nie uśmiecham się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elizabeth,
      trzeba by rozróżnić dwie sytuacje: udawanie, że nie ma bólu, maskowanie go sztuczną wesołością i uśmiech, który jest ludzki i czasem wychodzi z nas nawet gdy nie do końca jest się z czego śmiać.
      Taki prozaiczny przykład: dwie osoby starające się o pracę: każda z takim samym bagażem doświadczeń, z kłopotami, zmuszona szybko zdobyć zajęcie. Jedna przychodząca na rozmowę z uśmiechem , druga skwaszona i zła. Która ma szansę na pracę? Uśmiech nam pomaga. Warto brać pod uwagę badania, o których piszę: uśmiech pomaga rozwiązywać problemy, rozjaśnia życie, dzięki temu, że się uśmiechamy czujemy się lepiej. Czasem nie ma z czego, albo do kogo, ale warto próbować.

      Usuń
  6. Elizabeth:Małgosiu zgadzam się ze stwierdzeniem, że osoba zła, skwaszona odpycha. Jednak uśmiech powinien być szczery, od serca.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)