Planuj, działaj, odpoczywaj

/
20 Komentarzy


Najbardziej męczące dni pracy, to te kiedy jesteśmy przyspawani do biurka. Jeśli dodać do tego zupełny brak weny i natrętne wpatrywanie się w migający ekran komputera, to mamy pewność, że z tego dnia nic, zupełnie nic nie będzie. 

Nic sensownego. Sensu i inspiracji, szuka się gdzie indziej. 


Jeśli chcesz być efektywny, odejdź od komputera!

Komputer nie jest ani dobry, ani zły. Komputer jest narzędziem. Po prostu. Jak głosi definicja, służy do robienia czegoś, a nie do wymyślania koncepcji. Sieć bywa inspirująca, ale częściej, zamiast inspirować rozprasza. 

Pamiętam korporacyjne poranki, kiedy siadałam nad programem pocztowym zalana falą korespondencji. Zanim się przez nią przebiłam, po moim zapale nie było śladu.

Godzina czy dwie, kiedy migające litery anonimowych słów kapały mi na palce, sprawiały, ze energia odlatywała w kosmos. Musiałam pójść na kawę, krótki spacer, albo chociaż przebiec się po schodach. Zapał odzyskiwałam jednak rzadko. 

Koncepcyjna praca, wymaga koncepcyjnego podejścia. Zanim weźmiesz się do tego co ważne, dobrze to po prostu zaplanować. 


Miej plan dnia, będziesz skuteczniejszy!


Siadając do pracy przy komputerze bez planu tego, co i jak chcemy zrobić, jesteśmy mało kreatywni, powolni i rozproszeni. Dlatego zanim włączycie komputer, dobrze otworzyć... notes. Nie, nie ten elektroniczny. 

Możemy się z tego śmiać, ale nasz umysł nie uległ jeszcze cyfryzacji. Ciągle pisanie ręczne, trzymanie w rękach długopisu, biały papier kartki, stymuluje nasze półkule mózgowe znacznie bardziej, niż elektroniczne piksele. Pisząc, notując znajdujemy rozwiązania. Skupiamy się na problemie, włączamy  opcję analizy. 

Zaplanowane działanie można wykonać szybko i sprawnie na komputerze. Ale zanim go włączysz, upewnij się, że na pewno włączyłeś swój umysł. 


Dlaczego warto mieć koncepcję zanim zaczniesz pracę?

Zanim zaczęłam pisać ten tekst, włączyłam stoper. Otworzyłam kalendarz i przemyślałam koncepcję. Wczoraj zapisałam tematy. Pozwoliłam, żeby były we mnie żywe. Mój umysł zdążył się z nimi oswoić. Pomysły przyszły same. Do tego momentu, minęło dwadzieścia siedem minut. Pisząc, kilkakrotnie czytam od samego początku, sprawdzam rytm i interpunkcję. Słowa płyną lekką strugą, nic im nie stoi na drodze. 

Wcześniejszy tekst, o objętości prawie 3500 znaków pisałam również około pół godziny. Jestem zadowolona z efektu. Gdybym usiadła do niego z marszu, bez tematu, bez koncepcji i myślała na bieżąco, szukając słów, zdań, inspiracji, zaglądając co chwilę na Facebooka, co chwilę sprawdzając pocztę i odpowiadając w między czasie na przychodzące maile, całość zajęłaby mi od 3 do 4 godzin. 


Jak pracować wydajniej? 

Myślenie, planowanie, poprawia naszą skuteczność i wydajność. Nie zawsze wiedzą o tym w korporacjach, a nawet jeśli wiedzą, rzadko stosują. Dlatego chociaż pracuje się tam ciężko, to wcale niekoniecznie efektywnie. 

Skuteczniejsza od bezmyślnego wpatrywania się w komputer jest choćby chwila niezobowiązującej rozmowy o niczym; szukanie rozwiązań na klatce schodowej, krótki spacer wokół budynku. Tak się nie traci czasu, tak się go oszczędza. 

Franz Kafka, zwykł mawiać, że nie trzeba nigdzie wychodzić, aby znaleźć rozwiązania. Nie trzeba nawet szukać. Radził tylko usiąść i posiedzieć w samotności. Cały świat przyjdzie wtedy do Ciebie, przyjdą też wszystkie dobre opcje. 

Wyłącz na chwilę ten komputer. Odejdź od niego. Zastanów się co jest do zrobienia. Zaplanuj. Wypisz rozwiązania. Pozostaw, niech się uleżą. A potem wyjdź na zewnątrz i pozwól, żeby słońce zasiało pod twoimi powiekami setki gwiazd, które oświetlą twoją drogę do szczęśliwego zakończenia. 

Komputer, to tylko narzędzie. Wszystko co wartościowe, masz w sobie. Tam trzeba szukać. 



Zobacz również

20 komentarzy:

  1. Takiego postu było mi potrzeba, Małgosiu!
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Gosiu i ja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I jak tutaj się z Tobą nie zgodzić?
    Rady do natychmiastowego zastosowania.

    Pewną alternatywą do notatnika fizycznego są narzędzie umożliwiające notowanie odręczne np. na ekranie smartfona, ale trzeba uważać na pokusy zaglądania o sieci, na pocztę ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      mój smartfon nie ma rysika, notuje się więc tak jak się pisze sms-a. Mnie rozprasza, bo np. przychodzą powiadomienia z sieci, ekran jest mały itp.
      Nie bójmy się notesu ;)

      Usuń
  4. Notes to moja prawa ręka. Faktycznie niesamowita jest ta choroba elektroniczna. I to człowiek świadomy daje się połknąć internetowi. Samodyscyplina jest konieczna. Stąd też nie znajdę się na FB najpewniej, a to z przyczyny nadmiaru bodźców i informacji. Notes to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak wszystko się zgadza, bardzo dobrze to ujęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Elizabeth: Małgosiu, gdybyś wiedziała, jak bardzo przez komputer okaleczone są dzieci. Nie potrafią skupić uwagi, okazywać uczuć, rozmawiać, korzystać z wyobraźni....moją poprzednią klasę" wyprowadziłam z tego" i i dziś każdy dzień witamy się przytulając, długo i serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elizabeth,
      ale to nie komputer winny, że jest w centrum dziecięcego świata. Kiedy słyszę, że ten świat jest zły, bo dzieci siedzą całymi dniami przed ekranem, zamiast się bawić i rozmawiać grają w gry, albo oglądają tv, to myślę sobie, że to nie wina technologii, że rodzice uczą swoje dzieci, że to ona jest centrum ich świata.
      Przytulanie piękne :)

      Usuń
  7. Elzabeth: Małgosiu, masz rację, że to dorośli odpowiadają za dzieci. Tylko, większość z nich nie ma tej świadomości.

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no, spojrzałam na to, co robię, z nowej perspektywy. Notatki uznawałam jedynie w formie elektronicznej. Może faktycznie się przełamać i kupić notes? Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem zupełnie czemu my się tak zaczęliśmy bać tego papieru??? :)

      Usuń
  9. Pani Małgosiu, wspina się Pani na wyżyny:) Każdy post jest równie dobry jak poprzedni, lub też jeszcze lepszy:) Pani nie pisze słabszych tekstów, każdy jeden trafia w sedno, niesie ze sobą cudowne przesłanie, każdy sprawia, że jest się lepszym i mądrzejszym. Bardzo dziękuję!:)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję :) i wyłączam komputer....

    OdpowiedzUsuń
  11. Miesiąc temu rozpoczęłam swoją pierwszą pracę, która polega m.in. na dbaniu o profile społecznościowe ścianki wspinaczkowej, odpisywaniu na maile, rozmowach na forum i wielu innych rzeczach związanych z komputerem. Bardzo mnie dziwił fakt, iż w ciągu 8h nie jestem w stanie zrobić wszystkiego co sobie zaplanowałam. Po przeczytaniu Pani wpisu, dostrzegłam swe błędy i stosując się do Pani porad, zauważyłam znaczną poprawę.
    Bardzo dziękuję za ten wpis! Jest naprawdę wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam robić notatki odręczne i planować na papierze. Lepiej mi się w ten sposób myśli i czuję, że mój mózg się gimnastykuje (serio). Do tej pory myślałam, że jestem jakaś dziwna :) Teraz wiem, że nie! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Znowu kupię sobie piękny notes :) To rzeczywiście mobilizuje!

    OdpowiedzUsuń
  14. absolutnie genialne! niby oczywiste ale w pędzie codzienności tego nie zauważamy :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)