Szczypta

/
10 Komentarzy


- Zapomniałaś o soli -  powiedziała trzymając w rękach kawałek ciasta, które z dumą wyjęłam z pieca chwilę wcześniej. Nutka satysfakcji spadła na blat, razem z okruszkiem. 
 -  O soli? - dopytałam 
- Tak, szczypta soli, ja zawsze wyczuję - mam taki smak, że wiem. - No ale dobre, dobre, tylko ta sól -  no już nie patrz tak - powiedziała. 


Jesteśmy różni, bardzo różni. Nieraz zgodni, kiedy indziej zajmujący zupełnie inne obozy. Nie różnice stanowią problem. Różnice są piękne. Co to byłby za świat, w którym mieszkaliby tylko słodcy, lub kwaśni, wielbiciele gruszek, bez wielbicieli jabłek, sami chudzi, prości i błękitnoocy. Byłoby nudno. 

Problem w tym, że są tacy, którym WSZYSTKO przeszkadza. Nawet symboliczna szczypta soli, w pół kilograma mąki. Czują różnicę. Życie mierzą różnicą. Na tym budują swoją odrębność, swoje poczucie wyższości. Wiedzą lepiej, co im przeszkadza i nie omieszkają o tym wspomnieć. Wcisnąć szpilki celnie, pod żebro. Że niby z miłości i troski. Nic takiego. Intencje mam dobre, no o co ci chodzi?

Błogosławione jest milczenie. Mówią nawet, że bywa złotem. Milczeć, też się trzeba nauczyć. Żeby nie dawać rad, gdy nikt nie prosi. Nie obsypywać piaskiem słów, co tylko szczypią w oczy. Żeby uśmiechać się gdy dają, kłaniać gdy nie trzeba brać, być, autentycznie być. Bez "wiem lepiej". 

Szczypta soli leży między nami na stole i choć się staram, zawsze robi różnicę. Nie, nie w cieście. W relacji.  





Zobacz również

10 komentarzy:

  1. Intrygująca historia :-)
    A ciasto takie przepiękne...
    "Najważniejsze, że się starałaś" - taki medal pocieszenia też mnie raz przygiął do ziemi. Teraz zrobiłam sobie z niego tarczę i pękam ze śmiechu zawsze gdy ją wyciągam :-))
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem przemilczenie tej szczypty soli, choćby nawet niesamowicie paliła język, ale przemilczenie dla czyjegoś dobra - to piękny rodzaj miłości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia i takie apetyczne z tym milczeniem masz racje czasami lepiej ugryźć się mocno w język niż powiedzieć za dużo. Pozdrawiam i będę wpadać z wizytą zapraszam również do mnie :) http://mylookbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Właśnie czytam jedną z polecanych przez Ciebie książek - "Dzika droga" - wyczytałam, że w grudniu premiera w Stanach filmu na jej podstawie - myślę, że niedługo później u nas - nie mogę się doczekać. Chciałabym i ja polecić jeden tytuł, bo szczerze chciałabym się nim podzielić - ostatnio to moja ulubiona książka: Nic nie zdarza się przypadkiem - Tiziano Terzani - ciekawa jestem Twojej opinii?
    Bardzo bliski jest mi ten blog, bardzo dobrze się "tu" czuje. Pozdrawiam:)
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
  5. Elizabeth: Małgosiu, to takie trudne; żeby tej szczypty soli "nie dosypać" drugiej osobie, a jednocześnie irytujemy się, gdy inni dosypują ją u nas

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ci, którzy wciskają tę szpilkę pod żebro nie mają pojęcia, że milczenie jest błogosławione......
    Cudowny blog!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiadomo, co gorsze - bezrefleksyjne "klepanie" byle tylko zająć usta czy perfidne wbijanie szpileczki niby mimochodem. Oba jednak pochodzą z braku potrzeby milczenia i z braku radości z milczenia.
    Wielokrotnie obserwowałam samą siebie, gdy korciło mnie, by coś skomentować. Niepotrzebnie, nieproszona, byle tylko. I chociaż to przeraźliwie trudna rzecz, wiem i podaję to wszem i wobec, iż warto ugryźć się w język. Naprawdę. Sprawiam tym radość sobie i innym być może także. Poza tym sytuacja, w której być może inni spodziewają się, że coś palnę, zmienia swój bieg, gdy okaże się, że zmilczałam.... Pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. własnie....szczypta soli....ja uczę się aby o niej nie wspominać...ale nie zawsze to takie łatwe...ale trening czyni mistrza:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mocne. Trafne. Aż w środku coś boli... Człowiek się stara, cieszy się z czegoś, a tu - kubeł zimnej wody. Bardzo długo nie potrafiłam sobie z czymś takim poradzić. Bardzo długo nad tym pracowałam. W końcu znalazłam - nauczyłam się widzieć trudnych ludzi jako siostry i braci, którzy czasem błądzą w poszukiwaniu sensu :)))

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)