Piątka

/
17 Komentarzy


Gdybym myślała w długiej perspektywie, kalkulowała, czy to w ogóle ma sens, nigdy bym nie zaczęła. Bez tego początku pełnego wątpliwości, bez pomyłek, nauki, która z nich płynęła, bez czasu, który minął, nie byłoby mnie, którą dzisiaj jestem. Bo tak jak słowa kształtują rzeczywistość, tak samo, po trochu ukształtowało się to miejsce i ja sama. Manufaktura Radości ma pięć lat. Niedługo po raz milionowy ktoś otworzy tą stronę, ktoś napisze, że znalazł coś, czego szukał, albo przeciwnie, że polemizowałby z tym, co tu znalazł. Powstała przestrzeń do wymiany dobrych myśli. Mam nadzieję, że będzie rozwijać się dalej. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną. 


Dziś rano, gdy moja córka przytuliła się do mnie przez sen, pomyślałam sobie, jaką wielką jestem szczęściarą. Potem przeczytałam o tym, że zmarła wspaniała osoba, Inga Zawadzka, trenerka, którą poznałam przez profil Po Pierwsze Ludzie.  W tle, jakiś człowiek w telewizji, żołądkował się, ponieważ przeszkadzają mu biegi uliczne, które blokują ruch w niedzielę, w sercu miasta. 

Te wszystkie zdarzenia, te migawki, których codziennie spotykamy tysiące, uświadamiają mi po co zaczęłam pisać i jaki to wszystko ma cel. 

Nie, nie jestem szczególnie predestynowaną do tego aby mówić o radości i szczęściu. Bywam smutna, bywam zniechęcona, małostkowa, czasem nie radzę sobie z własnymi emocjami. Jak każdy, bardziej lub mniej. Mam jednak głębokie poczucie, że warto tworzyć to miejsce i pisać o tym, że życie może być fajne i dobre.  Dlaczego?  Bo chociaż na tym świecie jest ciągle mnóstwo osób zgorzkniałych, pełnych pretensji do wszystkich i o wszystko, to jednak, jest też cała masa wartościowych, wspaniałych ludzi, którzy sprawiają, że to co autentyczne, to co ważne, wypływa na wierzch i sprawia, że nasze życie jest piękniejsze. Ci ludzie tu zaglądają. I wierzę, że będzie ich jeszcze więcej. 




Ponad swarami, antagonizmami, ponad głupotą i złością, jest coś, co sprawia, że warto szukać swojej drogi, odkrywać codziennie małe radości i żyć swoim życiem, codziennie lepiej, codziennie piękniej, na swoją własną miarę. Mimo wszystko. 

To ma sens. To przypominanie sobie i innym, że mimo przeciwności, mimo tego, że nie zawsze jest tak łatwo, jak by się chciało, życie jest bezcenne, jest wartościowe i w każdej sekundzie powinna z nami mieszkać wdzięczność, za to co mamy, za to, że przydarzyło nam się być tu i teraz. 

Może to robić każdy, nie trzeba w tym celu pisać bloga. 
Ja akurat piszę. 

I dziękuję. 
To dla mnie bardzo ważne, że jesteście. 
Małgosia







Zobacz również

17 komentarzy:

  1. Pięć lat minęło a przed nami kolejne tyle lub może nawet więcej Twojego pisania a mojego w tym Co napisałaś zaczytania. Wszystkiego dobrego i... kawał dobrej roboty zrobiłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za tego bloga :) Do tej pory się nie odzywałam, ale czytam już od jakiegoś czasu i chciałam, żebyś wiedziała, że dzięki Twojemu blogowi udało mi się znaleźć dość siły, żeby pokonać kilka trudnych rzeczy w moim życiu, a ciągnęły się za mną od bardzo dawna. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję i życzę kolejnych wielu lat pisania i szerokiego grona czytelników. Cieszę się, że ja również jestem w tym gronie. Bardzo lubię wpadać do Ciebie w odwiedziny i czytać Twoje myśli. Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i kolejnych pięciu, co najmniej :)
    Oraz wielu inspiracji, żeby nigdy ich nie zabrakło, żebyś inspirowała też nas do lepszego życia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje Gosiu i następnych co najmniej pięciu w takim stylu Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponieważ wiem, że Twoja droga do pojmowania świata w taki sposób była wyboista, tym bardziej cieszę się z tego, co osiągnęłaś i gratuluję Ci tego z całego serca. Twój blog to takie jasne miejsce w Internecie, tak sądzę, nawet jeśli czasami polemizuję ;)
    Wszystkie dobrego, Gosiu. Niechaj Ci się pisze jak z płatka.
    Mnóstwo całusów :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, taka polemika to jest przyjemność :)

      Usuń
  7. Pięknie. Jest pięknie. Dziękuję i powodzenia :)!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje za to miejsce. Bo tu często sobie przypominam, co się liczy. To miejsce jest jednym ze świateł, które rozświetlają moją rzeczywistość i przywracają mi proporcje w życiu, gdy je gubię! :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Powtórzę to, co napisałam na FB: dobrze, że jest w przestrzeni wirtualnej taki blog jak ten - blog z realnym wpływem na rzeczywistość jego czytelników. Wszystkiego radosnego! Wszystkiego rozwojowego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekuje ze jest taki blog - dodaje mi sil w ciezkich chwilach.Zycze nastepnych pieknych lat.Dziekuje za wszystko.Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, wszystkiego dobrego!!!! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgosiu, najlepsze życzenia urodzinowe dla Ciebie i Twojego wirtualnego dziecka. Pisz do końca świata i jeden dzień dłużej :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. dziękuję za Twojego bloga i za akcentowanie radości. pozdrawiam w słoneczny wrześniowy dzień. marlena

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękujemy za ten czas i prosimy o więcej :) :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. Merci wszystkim wielkie i serdeczne :))))

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)