Dla Tych co w strachu

/
4 Komentarzy

Spotykam tych, którzy wiecznie się boją. Boją się bezproduktywnie. Nie potrafią nazwać swojego lęku. Nie umieją wyczuć, co naprawdę się za nim kryje. 

Nie można żyć dobrze w wiecznym strachu. Nie można nigdzie dojść gdy ciągle łapie nas za nogi. 

Mistrz Yoda, w "Gwiezdnych Wojnach", mówi:  "Strach jest ścieżką na ciemna stronę. Strach prowadzi do gniewu, gniew prowadzi do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia." 

Dodaje także, że nim przezwyciężysz swój lęk, musisz go nazwać. Po imieniu. Usiąść z nim i pogadać. Oswoić, tak jak oswaja się kota.  

To pomaga, bardzo pomaga. Gdy strach przestaje wypełniać nasze życie, pojawia się miejsce na nowe. Pojawia się spokój i zgoda na to, aby brać odpowiedzialność. Mimo wszystko. Mimo strachu. Mimo wątpliwości. Mimo obaw. 

Spróbuj. Nie bój się. 




Zobacz również

4 komentarze:

  1. Przypomina mi się litania przeciw strachowi z "Diuny" Franka Herberta:

    "Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
    Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
    Stawię mu czoło.
    Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
    A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
    Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
    Jestem tylko ja."

    Po przeczytaniu po raz pierwszy (a wcześniej obejrzeniu ekranizacji Lyncha), powtarzałam ją sobie czasem przed ważnymi momentami. Choć wówczas miałam ich w życiu jeszcze niewiele. Tyle że powtarzać ją można, kiedy strach jest przed czymś konkretnym, kiedy faktycznie jest okazja zaraz stawić mu czoła. Na te głębokie i bezimienne lęki słowa nie pomagają tak łatwo. A już samo ich nazwanie i oswojenie, wydaje mi się, wymaga wiele odwagi, żeby się skonfrontować z samą sobą.
    Myślę, że ja Ci chyba jeszcze nie podziękowałam wprost za to, że Twoje słowa do mnie jakoś trafiają i tak po kropelce i ziarnku piasku się dokładają, żeby w końcu któregoś dnia zacząć swoje życie naprawdę ogarniać. Zatem: Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami lęk wywodzi się od najmłodszych lat... wychowania, środowiska i nie jest łatwo go oswoić. Co wtedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. terapia, praca nad sobą, stawianie mu czoła... to co zwykle. Najgorzej usiąść i się bać :)

      Usuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)