Babie lato

/
12 Komentarzy

Lato się kończy, nie ma na to rady. Ze słonecznego, buchającego gorącem, przechodzi w babie lato, wstęp do jesieni, czas zbierania sił, ugruntowywania wiosenno - letniej energii, korzystania z tego, co przyniosły nam ciepłe pory roku. 


Ten czas, końcówka sierpnia i początek września, dobrze wzorem chińskich, tradycyjnych medyków, potraktować jako okres zbiorów: nie tylko w ogródku, ale przede wszystkim we własnym środku. 

Czy zebraliście energię na zimę? Czy wasze wnętrza pulsują ciepłem? Czy zabierzecie ze sobą to wszystko na chłodne wieczory i słotne poranki? 

W medycynie chińskiej późne lato jest osobną porą roku. Przemiana Ziemi przypisana temu czasowi, jest bazą dla naszych organizmów, budulcem. To, na ile mamy mocny ten element, determinuje nasze ugruntowanie i poczucie stabilizacji na każdej płaszczyźnie czy to fizycznej, czy emocjonalnej czy na polu działań społeczno-zawodowych. Element Ziemi odpowiada za to, na ile jesteśmy samowystarczalni, wytrwali w działaniu, uporządkowani.  - pisze Ewa Dobek
Żadna w tym tajemnica, że co siejemy, to zbieramy. Żyje to potem w nas, owocuje, pomaga, wspiera. 

My czujemy się pełni latem. Po brzegi. To był dobry czas. Pełen spokoju, odpoczynku, doprawiony podróżami, rosą o zmierzchu i bieganiem o świcie. 

Mam nadzieję, że dobrze spędziliście to lato. 

Jeszcze została chwila na to, by ładować akumulatory, jeszcze nie jest za późno. Stragany kipią zdrowiem, pola rodzą obficie, drzewa uginają się pod jabłkami, liście ciągle na miejscu, a niebo niebieskie. Korzystajcie. 

Życie jest piękne. 












Zobacz również

12 komentarzy:

  1. '' Co siejemy, to zbieramy''- to prawda. Dla mnie jednak ważne jest, a może ważniejsze, gdzie siejemy, bo ta gleba to jednak ''fundament''. Ania G

    OdpowiedzUsuń
  2. Elizabeth: Małgosiu, już w twoim wpisie czuje się ogrom energii:) Tak nas natura stworzyła, żeby się doładowywać latem w ruchu, jedzeniu, odpoczynku....Starałam się to lato wykorzystać na maksa i mam nadzieję na dobre zbiory jesienią i zimą:)
    PS z tymi straganami to bym uważała, raczej mało tam ekologii. Nie ma jak to swój ogród :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A nie wydaje Wam się, że cywilizacja zanadto ogranicza nasze możliwości spokojnego siewu i zbiorów? Ostatecznie to ona wiąże nas ogromem zależności, które projektuje. Oczywiście sytuacja każdego wynika z decyzji i wyborów, ale właśnie chyba rytm życia "ucywilizowanego" obecnie narusza rytm życia. Nierzadko bowiem wypaczony zostaje sens naszych wyborów, a to poprzez skutki, których nie można przewidzieć. Np. żyjemy spokojnie i radośnie, budujemy dom, bierzemy niewielki kredyt, by nie dostać się w łapy systemu, ale jednak sobie pomóc w realizacji marzenia, a potem zmiana przepisów, zmiana w pracy ( co od nas nie zależy, chociaż projektowaliśmy rozsądnie nasze miejsce na ziemi ) całkowicie odbiera możliwość kontynuacji dotychczasowego życia.
    Wiem, że kiedyś klęski żywiołowe, pożary, atak mamuta również występowały, ale jednak w rytmie przyrody nasi przodkowie chyba odnajdywali się bardziej w bezpieczny sposób.
    Współczesny człowiek właściwie coraz mniej ma do powiedzenia o swojej własnej sytuacji, a ośrodek sterowania przeniósł się dawno na zewnątrz. Z kolei mnogość rozmaitych zależności nie pozwala na przebudowanie swojego miejsca. Coraz częściej.
    Nie wydaje Wam się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cywilizacja utrudnia, na pewno, zwłaszcza gdy się żyje w mieście i nie bardzo rusza poza klimatyzowany budynek. Ale nie demonizujmy. To też pewien wybór: widzieć to co wokół, albo nie widzieć...
      Co do reszty... Myślę, że nigdy w historii nie mieliśmy większego wpływu na swoje życie. Nigdy wcześniej nie było bezpieczniej. Oczywiście, tak teraz doświadczamy niestabilności: nigdy nie jest tak, że kontrolujemy wszystko w 100%. Ale... czy rzeczywiście nasi przodkowie odnajdywali się w bardziej bezpieczny sposób? Czy nie doświadczali stresu, niepewności? W czasach chorób, śmierci na zapalenie płuc, palenia czarownic, wojen, głodu?
      Nie uważam absolutnie, aby ośrodek sterowania przeniósł się na zewnątrz. Ośrodki nacisku tak, na pewno. Ale ciągle decydujemy i ciągle, mimo wszystko to my wybieramy, dokąd, czemu i jak płynie ten okręt. Jeśli oczywiście chcemy, jeśli jesteśmy na tyle świadomi by wybierać.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Moje wnętrze pulsuje, nałapało energii w czasie tego lata.
    Ta energia ma teraz 4 centymetry i ostatnio machała do mnie rączką z ekranu monitora w trakcie usg.
    To było OWOCNE lato :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Energia skumulowana na chłodne dni. Tylko żeby zima nie przesadziła ze swoim panowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje lato było pełne tempa i ciężkiej pracy:połączenia pracy w domu ,ogrodzie i sadzie.Część została zaniedbana,część nie.Prace w ogrodzie nie napełniły mojego wnętrza ciepłem,raczej odwrotnie.Zabrały mi potrzebną energię do chomikowania na zimę.Ciężko mi się ogarnąć w momencie gdy małe dziecko jest w domu a ja muszę być na polu po 10 godzin.Do tego obiady dla 20 osób.Zaopatrzenie i koordynacja całości zabiera dużo energii.Dobrze,że teściówka pomocna to skrzata ogarnie i obiad podszykuje inaczej zginęła bym niechybnie.Liczę na piękną złotą jesień.To jest mój czas.Czas łapania energii,czas na przycupnięcie i spojrzenie wokół siebie na spokojnie.Czas jaki od zawsze lubiłam najbardziej.Jesień,pełna złota i szeleszczących liści pod stopami.Czas zbiorów,pogoni za złodziejką wiewiórką i wypatrywaniu grzybów w mchu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne było to lato!
    Bez względu na to co mówi nasz pesel w środku/ w sercu/ wszyscy jesteśmy młodzi!!! Kochamy otaczający na świat z tym , że czujemy mocniej i głębiej z racji swych
    życiowych doświadczeń!
    Piękne chwile , słoneczne dni , ciepłe gwieździste noce i reumatyzm mniej dokucza! Ciałka już nie takie blade!
    Wnuki na wakacjach .... dzwonią , kochają , pozdrawiają i tęsknią....
    Lato masz dobrze WSZYSCY będą cię mile wspominać !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lucysiu pięknie opisałaś biegnące pracowite lato !!!!
    Słonecznej , radosnej jesieni !!!!!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)