Jak zdrowo żyć? 3 proste zasady jak czuć się dobrze i nie chorować.

/
15 Komentarzy

Foto: Nicholas_T

 Przez ostatnie lata przeczytałam i przewertowałam dziesiątki książek i artykułów o zdrowym życiu i odżywianiu. Fakty są nieubłagane: chorujemy. Społeczeństwo w teorii, żyje coraz dłużej, ale jakość naszego życia pozostawia wiele do życzenia.

Kiedy widzę 50 latka, który codziennie łyka garść medykamentów i ledwo wchodzi po schodach na drugie piętro, to myślę, że w ludzkiej historii postępu, naprawdę nie o to chodziło. Dziś, w USA, mówi się głośno o tym, że pokolenie dzisiejszych nastolatków, będzie prawdopodobnie pierwszym, które nie tylko nie pobije kolejnego rekordu długości życia, ale będzie żyło krócej niż ich rodzice. Sama medycyna, chociaż nieraz zbawienna, nie zapewni nam zdrowia.

Jak dbać o ciało, aby było zdrowe i sprawne?

Trudno jest wieść fajne, radosne życie, gdy ciało niedomaga.  Oczywiście, są sytuacje, gdy robi się to mimo wszystko -  ale rzecz jasna, wszyscy wolelibyśmy pozostać w dobrym zdrowiu i dobrej kondycji na długie lata. I w większości może tak być. Mamy wpływ na znacznie więcej, niż nam się wydaje.




Christopher McDougall, dziennikarz i biegacz, w książce "Urodzeni biegacze", cytuje rozmowy z naukowcami i badaczami tematu ludzkiej wytrzymałości i zdolności do fizycznego wysiłku. Wynika z nich niezbicie, że w dyscyplinach takich jak bieganie, rosną one mniej więcej od 19 aż do 27 roku życia, kiedy to osiągają swój szczyt. Potem spadają, taka jest nasza biologia. 

Starzejemy się, bo... nie biegamy

Badacze jednak zaskoczyli samych siebie, bo wbrew temu, co się potocznie uważa, po 30 roku życia, biologicznie, w kontekście możliwości i predyspozycji, wcale nie zmierzamy ku nagłemu zniedołężnieniu. Przeciwnie. Wiecie kiedy dochodzimy znów do prędkości, a więc potencjalnie także formy, którą osiągaliśmy jako 19 -latkowie?  Logika kazałaby powiedzieć, ze już nigdy. Ale badania pokazują coś zgoła innego. Z analiz wynika, że aktywni biegacze, osiągają tę samą prędkość co nastolatkowie jeszcze w wieku.... 64 lat. 

Konkluzja?  "Człowiek nie przestaje biegać, dlatego, ze się starzeje. Człowiek starzeje się dlatego, że przestaje biegać." ( D. Demon) 

Nie wszyscy musimy biegać, nie każdy musi od jutra ruszać na wielokilometrowe ścieżki, jest masa możliwości i dyscyplin sportu, wśród których można wybierać. Nikt też nie wymaga od nas, abyśmy od razu byli maratończykami. Powiecie być może, że te bajki o biegających 70 -latkach to tylko wyjątki, specjalnie predestynowane przez naturę, z zestawem genów, które są jak wygrana w lotto. To nieprawda.  

Parafrazując powyższy cytat:  Człowiek nie przestaje się ruszać, dlatego, że się starzeje, ale starzeje się, ponieważ przestaje się ruszać. 


Gdy rozglądam się wokół,  widzę ludzi w kwiecie wieku, którzy mają problem z przejściem na własnych nogach 3 kilometrów, nie mówiąc już o jakimkolwiek bieganiu. Ludzi chorych od młodości. Właściwie całe życie. W pewnym sensie niedołężnych, tak to trzeba nazwać, bo niezdolnych do funkcjonowania bez auta, komunikacji miejskiej itp. 

Czy perspektywa bycia długo zdrowym i aktywnym, nie jest kusząca? Czy nie warto zastanowić się już dziś jak to osiągnąć? 

Przeglądając literaturę i setki badań, można dostać mętliku i doświadczyć pomieszania pojęć. Jedni piszą o glutenie, inni o nabiale, diety skaczą od paleo (mięso), do vege raw ( surowe warzywa, owoce). "Zły" jest wszędzie. 

Wiem, niestety po sobie, jakie to skomplikowane. Ale z tego ogromu informacji, które do nas docierają, można wysupłać 3- punktowe remedium, pod którym podpisaliby się prawie wszyscy. I jeśli tylko wcielicie je w życie, z pewnością znacznie poprawicie jego jakość i dodatnio wpłyniecie na swoje zdrowie. Gotowi? Zaczynamy!


1 ) Dupa musi być w ruchu - ruszaj się na zdrowie!


 Łukasz Łuczaj, " Dzika Kuchnia"

Ten cytat, zamieszczony przez mnie na FB, zrobił furorę. Zawiera kwintesencję tego, co wiemy od wieków. Człowiek musi się ruszać. Tak, kiedyś nie było sportu. Tak, wysiłek fizyczny w kontekście dyscyplin to dość "nowy" wynalazek. Ale kiedyś, nie było także siedzenia po 12 godzin na pupie, pracy wymagającej wyłącznie poruszania głową i palcami, czy wielogodzinnego trwania w jednej pozycji. Jeśli się nie ruszasz, twoje ciało się degeneruje. Nie ma cudów. Chcesz być sprawny? Musisz się ruszać. Używać tego co masz. Nie ma innej opcji. 

2 ) Jedz prosto - proste jedzenie jest zdrowe!

Foto: by mike65444


Dziś, wydaje się nam, że dieta, to coś potwornie skomplikowanego. Że powinniśmy jeść setki różnorodnych produktów, obliczać, ważyć, mierzyć, wszystko co bierzemy do ust, inaczej niedobory gotowe. Tymczasem jak świat światem, dieta nigdy nie była szczególnie różnorodna. Jadło się to co aktualnie było dostępne. Co innego latem, co innego zimą. Mówią o tym wszyscy żyjący 100 -latkowie. Nie wybrzydzam. Jem proste produkty. Nieskomplikowane  dania. Gotowane w domu. Z produktów, które rosną w sąsiedztwie. 

Jeśli chcesz, aby twoja dieta była zdrowa, nie bierz do ust niczego, czego twoja praprababcia nie uznałaby za jedzenie. Unikaj jak ognia, produktów mocno przetworzonych. Im dłuższa lista składników tym gorzej. Jeśli nie możesz wymówić nazwy składnika, który znajduje się w produkcie, nie wkładaj go do ust, ani koszyka. Dziś mamy olbrzymi wybór -  a i tak wybieramy słabo. 

Półki uginają się pod ciężarem gotowych dań, z datą przydatności do spożycia wynoszącą 3 lata. Pomyśl. Jak to może być zdrowe? Jak coś, co leży na półce, nawet bez lodówki, może być lepsze, niż świeże, dopiero co przyrządzone jedzenie? Dobry , domowy posiłek, można przygotować w 15 minut. Nie mów, że nie masz czasu. 

3) Jedz mało - nadmiar jedzenia zabija!

Na początku był głód. Taka jest prawda o ludzkości, którą szybko zapomnieliśmy. W czasach nadmiaru, to głównie on, jest obwiniany za powstawanie większości chorób cywilizacyjnych. Cukrzyca, miażdżyca jest chorobą pełnego talerza. To co nas spotyka, to jak pisze Łukasz Łuczaj, "cena za frytki, lemoniadę i ptasie mleczko, za samochód, kanapę i telewizor." 

We wszystkich tradycjach leczniczych, filozoficznych, religijnych, pojawia się pojęcie postu. Niekoniecznie w sensie rezygnacji z jedzenia w ogóle, ale w sensie ograniczania ilości i rodzaju spożywanych produktów. Wszyscy nie mogą się mylić. Jeśli nie stać nas na dalej idące wyrzeczenia, dobrze jest chociaż 2-3 razy w roku, zrobić sobie kilkudniowy detoks: od cukru, przetworzonych produktów, mięsa, zupek w proszku i kanapek. 

by Ed Yourdon
"Chcesz być zdrowy, sprawny? Jedz jak biedak" - powtarza jeden z największych trenerów lekkoatletycznych w historii sportu-  Joe Vigil. 

Badania to potwierdzają. Jest ich mnóstwo. Z opublikowanego w 2007 r. raportu The Journal of the American Medical Association, wynika, że ryzyko ponownego wystąpienia nowotworów u osób stosujących typowo zachodnią dietę jest aż o trzysta procent większe, niż w przypadku pacjentów jedzących głównie owoce i warzywa. Czemu? Ponieważ wszystko wskazuje na to, że białko zwierzęce stymuluje rozrost wszelkich komórek nowotworowych. 

J. Vigil dodaje także, że jeśli będziesz jadał jak biedak (nie za dużo, skromnie, proste, niekonserwowane dania) , swojego lekarza będziesz widywał wyłącznie na polu golfowym. 


Proste? Proste. Nie wierzysz? Spróbuj. Przez miesiąc. Lato jest cudownym czasem na to, aby zmieniać swoje przyzwyczajenia. Dobre życie, jest tego warte. 





Zobacz również

15 komentarzy:

  1. Ruch - pierwiastek życia... taki tytuł dałam mojej wystawie fotograficznej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne i proste podsumowanie tego, co naprawdę ważne. I jest naprawdę możliwe do wdrożenia. Warto!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle ważnych rzeczy w taki prosty sposób :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  4. A propos co jeść, to chciałam zauważyć, że w cytacie z książki jest: "Chleb z masłem, chleb ze smalcem i z pasztetem":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest też SOWO: "Co tam jest. Nie wybrzydzam". Nie czepiajmy się słów. Ten cytat to pewna konwencja, przecież nie traktujemy tego dosłownie, i nie pójdziemy jutro pielić wszyscy "zimnioków", no chyba, że ktoś lubi. I może. I ma;);)

      Usuń
    2. A dlaczego nie dosłownie? Skoro pani mądre rzeczy mówi o ruszaniu dupy, to dlaczego nie posłuchać jej w kwestii smalcu i pasztetu. Na pewno nie je smalcu ze sklepowego słoika, ani pasztetu z garmażerii, tylko swojskie przecież, domowe, samorobione:)
      A w badaniach to zawsze porównanie jest do "typowo zachodniej diety", a czy każdy z nas się tak typowo zachodnio odżywia, czyli leci na fastfoodach, białym pieczywie i słodzonych napojach?
      Dlaczego nie robi się badań ludzi stosujących w miarę zdrową, mało przetworzoną, aczkolwiek nie pozbawioną produktów odzwierzęcych dietę, tylko zawsze jest taka skrajna i wiadomo, że ze wszech miar szkodliwa?
      Wyniki pewnie nie byłyby takie mocno oczywiste...

      Usuń
    3. no ale nie każdy musi na tym smalcu, to przecież żadna wyrocznia.. bardziej chodzi o to, o czym piszę moim zdaniem: proste jedzenie, bez cudowania - tak samo jak z ruchem - nie wszyscy musza biegać, jedni mogą pływać, a inni chodzić na jogę. Literalnie bym tego nie traktowała, tak samo jak pielenia ziemniaków czy 30 kółek wokół parafii.


      Co do metodologii badań, to nie wiem dokładnie, ale dlaczego uważasz że się nie robi takich badań? Moim zdaniem się robi. Tu akurat zacytowałam jedno, ale jest ich masa. Nie jest nigdzie powiedziane, że grupa docelowa ożywiała się wyłącznie hamburgerami i popijała colą :)

      Usuń
    4. Co do smalcu, to oczywiście, chodziło mi o to, że niekoniecznie tylko warzywa i owoce.
      A jaka jest ta typowo zachodnia dieta, o której mowa w tych badaniach? Podane było?

      Usuń
    5. w źródle, z którego korzystałam nie, ale w badaniu z pewnością Problem w tym, że biuletyny The Journal of the American Medical Association są bardzo obszerne,artykułów o diecie jest masa, no i są napisane w dość skomplikowanym angielskim. Bardzo ciekawe informacje, w skrócie, także tu:

      http://www.who.int/dietphysicalactivity/publications/trs916/en/gsfao_cancer.pdf

      Usuń
    6. Aaa i oczywiście rozumiem, co masz na myśli: świadomie nie wchodzę w artykule w dyskusję o wyższości diet stricte vege /row /paleo/ gluten free itp. Wielokrotnie o tym rozmawiałyśmy i rzeczywiście trzeba dobierać mocno pod siebie, śledząc samopoczucie swojego organizmu. Na pewno każdy naturalny, nie przetworzony produkt spożywczy może być korzystny. Ale nie w każdej ilości, nie zawsze i nie dla każdego. ( np. miód - cudownie, ale niekoniecznie dla diabetyka...)

      Usuń
    7. Oj, tak, często się o tym nie wie/nie uświadamia sobie, że nie każdy produkt uznawany za zdrowy taki jest dla każdego. Miód to świetny przykład, drugi to niestety owoce. Potem strączki, kapustne, psiankowate i tak leci. Ja się zastanawiam, czy jest w ogóle jakiś produkt zdrowy dla wszystkich? Może zielone warzywa?

      Usuń
    8. też niekoniecznie: bo np. zimą, czy dla osób wychłodzonych, ciągle przeziębionych, z katarem itp, sałata czy szpinak zimą, to słaba opcja. A tak modne i wspaniałe Monstery ( zielone szejki) , dla kogoś o słabym żołądku, problemach trawiennych też nie będą najlepsze, bo pierwsze co odczują to.. biegunka. Lepiej wtedy gotować, a nie jeść na surowo. Ale robi się znów skomplikowanie;) może poprzestańmy na tym co jest;))))

      Usuń
  5. Dziękuję za ten wpis. Przypomniał mi po raz kolejny to, co tak szybko umyka z pamięci z wygody...Moje ciało woła o prostotę jedzenia, woła o ruch, a ja wciąż odsuwam to w czasie, bo tak łatwiej...Wiem, że warto jednak spróbować go posłuchać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dla każdego joga, nie dla każdego jogging......ale nie ważne co uprawiamy, ale ważne w jaki sposób i czy w ogóle. Siła i energia, entuzjazm i optymizm, wiara w pasje i niezwykle sprawne i młode ciało, pomimo "przyżółkłej metryki", to coś co może zainspirować każdego i pokazać że jest sens w sensie, co z niezwykłą skromnością udowadnia Tao Porchon- Lynch
    http://www.rebellesociety.com/2013/08/13/the-worlds-oldest-yoga-teacher-turns-95-today/
    Ania G

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dopiero rozpoczynam swoją przygodę z bieganiem. Czasem jednak martwię się czy mój obecny styl życia zniweluje chociaż w części skutki mojego dawnego niezdrowego trybu życia. Miejmy nadzieję że tak. Ps średnia taka wizja że dzieci będą umierały wcześniej niż rodzice ...

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)