Comfort food summer - co jeść latem aby czuć się dobrze?

/
5 Komentarzy
Za: kaboompics.com

Terminem comfort food, określa się jedzenie, które poprawia nastrój. Wywołuje błogość, rozkoszne wspomnienia dzieciństwa, otula lekkością i dodaje energii. Nie znajdziecie tego w Wikipedii, ale ja dodałabym od siebie, że prawdziwe comfort food powinno być jeszcze zdrowe i  jak najlepiej służyć naszemu ogólnemu samopoczuciu. 

Bo co to za komfort, który trwa tylko chwilę, a po nim boli brzuch, kiszki skręcają się z niesmakiem, a ciało zdaje się być obarczone ciężarem ponad siły? 

Nie wszystko co dobre, tak samo dobrze nam służy. 

Letnie jedzenie, jest inne niż to zimowe i jesienne. I jest w tym wielka mądrość. Jak świat światem, ludzie odżywiali się zgodnie z tym, co dawała aktualnie natura. Zimą nie jedli truskawek, ani pomidorów. Latem gotowali mniej, korzystali z tego co rosło na grządce, zbierali witaminowe plony, które miały starczyć na gorsze miesiące. 





Prosto, prościej, najprościej - co jeść latem aby czuć się dobrze?


Letnie gotowanie, letnie "comfort", opiera się na tym, czego o tej porze roku najwięcej. Smakując pierwsze jabłka, brudząc sobie palce jagodami, mamy szansę doświadczyć najpełniej słodkiej, orzeźwiającej przyjemności. Sięgając po sezonowe warzywa, doświadczyć prawdziwego katharsis. Nie tylko w głowie, ale i w środku.

Foto: Kaboompics.com

Rozczulają mnie te stragany, uginające się od dobroci. Proste, szybkie dania, często złożone w istocie z jednego, czy dwóch składników. Usiąść na ganku, albo w balkonowym fotelu i niespiesznie skubać żółtą fasolkę lub bób. Delektować się duszonymi na łyżce oliwy warzywami, które chwilę wcześniej posypaliśmy pokrojonymi grubo ziołami z własnej grządki. Wgryźć się w brzoskwinię, i oblizać palce, gdy sok kapie po rękach i brodzie.

Oto chodzi w letnim comfort. O przyjemność, która jest na wyciągnięcie ręki. Tylko brać, a z pewnością będzie pod dostatkiem.

To co u Was dziś na kolację? Jakie jest wasze letnie jedzenie?




 




Zobacz również

5 komentarzy:

  1. Fajny post, ja uwielbiam chodzić po targach i oglądać produkty to mnie relaksuje, później dobry koktajl i już:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... i usiąść na ganku ...
    ... i niespiesznie ...
    Tak mi się bardzo podoba :)
    Młode ziemniaczki z koperkiem, z masełkiem, zsiadłe mleko ... mniam - gotowane, ale proste :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dlatego właśnie kocham lato :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Od Kotów4 lipca 2015 20:47

    O tak, bób to jedno z letnich dań z dzieciństwa. Na obiady i kolację super jest też ratatoulle - cukinia, bakłażan, pomidorki, odrobinka papryki i cebuli, odrobina czosnku - same pyszności. :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)