Tylko od poniedziałku!

/
10 Komentarzy


Czy można wyobrazić sobie lepszy miesiąc na radość, niż maj? Wszystko kwitnie, zieleń oszałamia, a wszystko to, co w ciepłych porach roku najpiękniejsze, jeszcze będzie, jeszcze jest przed nami!! Maj jest jak zapowiedź lata, jak wisienka na torcie Pani Wiosny. W maju po prostu nie sposób się nie cieszyć! 

Powroty, ach powroty 

Poniedziałki mnie rozczulają. Poniedziałki są takie niewinne. A jednak wielu ludzi, nienawidzi poniedziałków. Trudno im wrócić do życia, którego w duszy nie znoszą, albo po prostu wejść na nowo w rutynę, która nie oszałamia. 

Jak zwykle: wiele zależy od naszego nastawienia. Co by się stało, gdyby poniedziałek stał się bramą do  całego tygodnia? Gdyby tak zacząć cieszyć się OD PONIEDZIAŁKU? Gdyby się do niego po prostu uśmiechnąć i przytulić go w lustrze? Może się nam odwzajemni? Może to będzie po prostu cudowny, majowy tydzień? 

Spróbujecie? 






Zobacz również

10 komentarzy:

  1. Ależ tak :):);).
    Pięknego, słodkiego i pogodnego dnia :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby to takie oczywiste, ale się człowiek ocknie, jak mu ktoś łopatologicznie przypomni. Zwłaszcza w poniedziałek po tak długiej labie. Skończonej labie. Bardzo trafny i bardzo na miejscu wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę o maju dokładnie w ten sam sposób, jest już pięknie, ale wszystko co najpiękniejsze jeszcze nastąpi :)
    A poniedziałki są do oswojenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciężkie wyzwanie. No ale... spróbujmy. Po dwóch godzinach spędzonych w urzędzie komunikacji udało mi się przedłużyć dowód rejestracyjny, zatem - hurra! - załatwiona sprawa :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieć sukces od rana, w poniedziałek to już jest wielka rzecz! :) Pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak oznajmiłam znajomym, że ślub biorę w maju, to posypały się od razu przestrogi, że majowe małżeństwa nieszczęśliwe. To a propos, czy trudno sobie wyobrazić bardziej radosny miesiąc;)

    A poniedziałki lubię, może dlatego, że nigdy nie miałam pracy, która by była katorgą rozpoczynającą się na nowo w poniedziałek. Chyba to jednak jest główną przyczyną nielubienia poniedziałku i liczenia dni do weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Sowo my też braliśmy ślub w maju :)))) Zasadniczo oczywiście tak jak piszesz :) Zależy co nas czeka w poniedziałek!

      Usuń
    2. Podobnie chyba jest ze wstawaniem, jak nic ciekawego nas nie czeka, to trudniej wstać. Bo przecież jak dzień zapowiada się fascynująco, to nas z łóżka nie trzeba wyciągać;)

      Usuń
  7. Bardzo lubię poniedziałki. W końcu to początek czegoś nowego, tym razem tygodnia. radosnastrona.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam poniedziałki! Nie musze wymyślac, co na obiad, jem to, co zostało z niedzieli :-D

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)