Za pięć

/
22 Komentarzy



Wielu ludzi żyje czekając na wyśniony, mityczny, właściwy moment. Aż dorosną, aż się spełnią, aż przyjdzie ktoś, kto pokocha. W poczekalni, na chwilę przed, symbolicznie, za pięć dwunasta. Czekają. Skubią mankiet. Nic nie robią.


Siedzą, patrzą niewidzącym wzrokiem. Zajmują ich rzeczy nieważne. Błahostki. Wsłuchują się w tykanie zegara, oglądają to w prawo, to w lewo. Z kimś zagadają, ziewną, popiją kawę z plastikowego kubka, trącą stolik butem. 

Nudy Panie. 

Potem się dopiero zacznie -  myślą. Zobaczę tą chwilę, ten właściwy czas, moją dwunastą, idealny moment. Zdarzy się!  Zegar wybije, przejdę przez drzwi, zacznę naprawdę żyć. 

Marzą, imaginują, planują. 

Nie zauważają tylko jednej rzeczy. Małej, maleńkiej, chociaż dość istotnej. 

W tych majakach, w snuciu planów, przegapili to co najważniejsze. 

Już nie jest za pięć dwunasta. Jest pięć po. 


Nie czekaj. Życie jest teraz.






Zobacz również

22 komentarze:

  1. Ach dokładnie, zgadzam sie z Tobą zbyt wielu ludzi, zbyt często wciąż czeka nie robiąc nic, zamiast działać i samym już tym dążeniem się cieszyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem może trudno uwierzyć, że to już?

      Usuń
  2. Dzięki! dobre na poniedziałek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Elizabeth: Małgosiu, święta prawda:) i bardzo mi pasują do Twojego wpisu słowa Dalajlamy: ludzie tracą zdrowie zdobywając pieniądze, po czym tracą pieniądze chcąc odzyskać zdrowie. Żyją tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć, po czym umierają nigdy nie żyjąc. ..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie to brzmi, ale nie do końca prawda. W życiu też trzeba mieć pokorę i cierpliwość. Nie wierzę w szczęście na łapu-capu. Na piękne chwile w życiu też trzeba zapracować, zasłużyć i naczekać się. Nie tylko dziecko rodzi się po 9 miesiącach czekania, to co wartościowe też wykuwa się latami.
    Tak czy siak, pozdrawiam Autorkę bo ma jak najlepsze intencje i także słuszne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to zupełnie nie o tym, żeby na łapu -capu :) Ale o tym, żeby nie czekać wiecznie na swoje wyśnione życie, tylko żyć już, teraz. Dla każdego to co innego oznacza :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja odczytałem wpis tak samo jak Stalówka. Niby nie chodzi o to by na łapu-capu ale też, żeby nie czekać.. .coś mi tu nie pasuje :) Ja na swoją chwilę się naczekałem, po drodze były błędy, w końcu jestem, w swoim czasie, czuję, że wybiła moja 12. To naprawdę fantastyczne uczucie.

      Usuń
  5. U mnie zawsze za pięć dwunasta i oczywiście do 12 wszystko zdążę. Choć czasami myślę, że ja już " w pół do" mam cały gotowy plan co przed 12 zrobię ;) Szkoda, że tak niewiele osób ma odwagę by realizować siebie i swoje marzenia, plany. Boją się, bo przecież "i tak się ie uda". Całe szczęście mi się zawsze udaje, bo komu jak nie mi ? ;)
    Polska Dunka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mogę się powstrzymać przed czekaniem na wiosnę. Tak jakby dopiero wtedy miało się wydarzyć wszystko co najlepsze, coś się ruszyć, zacząć, zmienić. Ale to nieprawda, nic nie będzie lepiej, jeśli nie zacznę działać tu i teraz. Nie można unieważnić zimy i przemknąć nad nią od niechcenia.
    Gdzieś wyczytałam mądre słowa: jeśli nie będzie cię tu i teraz, nie będziesz u miał być tam i potem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymałam kciuki :) i nie tylko. Udało się. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wygranej w Konkursie Blog Roku 2013! Widać, że praktykujesz to, co głosisz. Nie czekasz do pięć po dwunastej :)
    Miłego ... życia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo, ale to bardzo gratuluję Ci wygranej :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę, jaki kop! Dziękuję za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne ! Absolutnie się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kobietawbarwachjesieni:
    Bardzo mi się podoba Twoja przypowieść. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. A u mnie już właśnie jest "5 po". Właściwie to od rana chce mi się beczeć, ale co tam - zbiorę się w sobie i pójdę umyć podłogi. "Szczęście" wróci z pracy to będzie niezadowolone, jeśli nie będzie obiadu i dom nieposprzątany. Echhh a wolałabym się łudzić, że jednak jeszcze mam "za pięć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowa,
      to że jest późno, nie znaczy, że jest ZA PÓŹNO!!! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Jakże prosto o jakże powszechnym problemie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie proste, a takie prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję wygranej ,wiem coś o tym mój blog też wygrał pierwsze miejsce w blogach literackich w 2008 .To był szok dla mnie i afera w całym onecie ,ale wspominam to cudownie ,ja też jestem optymistką i też o tym piszę na moim blogu, ale wierszem ,zapraszam - http://molekulka.blog.onet.pl/
    Przeczytałam niedawno wspaniały cytat nieznanego autora ,który mówił tak:"Nie bój się robić rzeczy nowych ,bo amatorzy zbudowali Arkę a profesjonaliści Titanica" super prawda?Myślę ,że wielu z nas boi się spełniać swoje marzenia ,nie wierzą ,że im się uda.A to też piękne i mądre słowa i też nie znam autora"Zrezygnować z marzeń ze strachu przed porażką ,to jak popełnić samobójstwo ze strachu przed śmiercią "
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)