Na weekend

/
7 Komentarzy
Po dniach, w których królują emocje, tęskni się za spokojem. Tym, który koi i kołysze i nie bez powodu zwany jest świętym. Najwięcej go w bezkresnych przestrzeniach i w ciszy. Tuli się do ciepłych kocy i snuje w okolicach filiżanek, z których paruje pachnący napój. Trzyma się bliskich i gra ze światłem, co plącze się we włosach. 

Korzystając z dnia, który wypadł ze schematu, pojechałyśmy dziś, bez planu, przed siebie. Katar pojechał z nami, choć nieproszony. Ale było warto. Biel, przestrzeń i cisza. Kolorowa plama na horyzoncie, drzewa majestatycznie nieruchome, niebo, takie jak wszędzie, a przecież inne. Było mi tego trzeba. Witaminy "N", jak natura, widnokręgu, który sięga trochę dalej niż za sąsiedni dach.

Mam poczucie, że jesteśmy oderwani od świata i od przyrody, której jesteśmy częścią. Im bardziej oderwani, im mocniej przyłączeni do wszędobylskiego wi-fi, które wrasta nam w krwiobieg, tym nieszczęśliwsi i bardziej spętani. 
W tym stanie ciężko żyć, a co dopiero żyć dobrze. 

Czasami trzeba się więc odciąć, czasami trzeba uciec, choćby na chwilę. 

***


Dziękuję Wam bardzo za wsparcie w konkursie na Blog Roku. Jestem w pierwszej dziesiątce! Bardzo się cieszę! Czekamy teraz na nominacje jurorskie. Trzymajcie kciuki. 











Zobacz również

7 komentarzy:

  1. ale wspaniałe przestrzenie! gdzie to?

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia :-))
      ale tak jak Ty raz na jakiś MUSZĘ, bo inaczej się uduszę

      Usuń
  3. Niedaleko :) nie powiem, może ktoś zgadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zalew Zegrzyński ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że całkiem tu sympatycznie. Zapisuję sobie Twojego bloga do ulubionych i będę tu zaglądać. Tym bardziej,że interesuję się psychologią.
    Tymczasem zapraszam do siebie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)