Rozwój to znaczy szukać

/
6 Komentarzy
Myślałam sobie o wczorajszym rysunku, który ilustrował post o niespecjalnie szczęśliwym poniedziałku - i o zestawieniu obrazków, które zobaczyłam u Małgosi Marczewskiej

W skrócie: chodzi o proces dochodzenie do upragnionej zmiany, o spełnianie własnych marzeń. Nie zawsze da się na skróty i nie zawsze wszystko idzie tylko dobrze. Myślę, że trzeba to wiedzieć, żeby nie poddawać się zniechęceniu. Bo przecież ono zawsze do nas przychodzi i taka jest naturalna kolej rzeczy. Mniejsze, większe, czasem prawie niezauważalne, czasem takie, że ma się ochotę rzucić wszystko i zakopać się w stercie pierzyn. 

Warto jednak podkreślić, że nie zawsze jest tak, że  wszystko idzie wybitnie trudno. Takie nastawienie może rzeczywiście obciążać i zatrzymywać w miejscu.  Nieraz decyzja implikuje działanie, które napędza nas i nasz proces zmiany -  i całość działa sprawnie, równo i podąża we właściwym kierunku. 

Tak jak tutaj:



Myślę sobie o tym i myślę i wiecie co wymyśliłam? Że tak naprawdę to nigdy nie wiemy jaką drogą przyjdzie nam pójść i gdzie w ostatecznym rozrachunku dojdziemy. 

Jedyne co warto, jedyne co trzeba, to szukać swojej drogi. Bo rozwój to właśnie poszukiwanie rozwiązań. 

Jeden pójdzie pieszo, inny poleci. Ten znajdzie towarzysza, tamten dojdzie do wniosku, że należy iść wyłącznie w samotności. 
Nie ma lepszych i gorszych sposobów. Być może są mniej lub bardziej skuteczne, ale nie nam kogokolwiek oceniać. Czasami ważniejsza niż sam cel jest droga, którą tam się idzie. I umiejętności, których się nabiera w trakcie. 
Bo co z tego, że dojdziesz na szczyt, jeśli nie wiesz jak z niego zejść? 
Bo skąd wiesz, co będzie potem? Czego będziesz potrzebował? Jaka będzie Twoja perspektywa?

Szukajcie swoich dróg i swoich własnych rozwiązań. To na pewno warto. I to na pewno jest właściwy kierunek. 

Czasem pod górkę znaczy z górki, a z górki znaczy pod górkę :)

Właśnie tak:


Mój bazgroszyt: czyli o tym którędy i jak :) 



Ps. Zostało 5 miejsc w "Projekcie". Szczegóły we wczorajszym poście. Piszcie:) 


Zobacz również

6 komentarzy:

  1. "ludki wiary we własne możliwości" jak je kiedyś nazwałam, często towarzyszą mi w różnych sytuacjach życiowych ;) czasem przez przypadek wylatują z kalendarza, rzucam na nie okiem i już wiem ZROBIĘ TO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, a myślałam, że tylko ja maluje po notesach;)

      Usuń
  2. gdy nie wiem co napisać, bo brakuje mi słów a myśli kłębią się w głowie, budzi się we mnie mały plastyk :D zachęcam również do udziału w PROJEKCIE SZCZĘŚCIE - warto!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mały plastyk;) a nie wiedziałam jak to nazwać;) Dziękuję:)!!!

      Usuń
  3. Elizbeth: jak dobrze, że jest taka różnorodność dróg i wyborów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ trafiłaś z tym postem do mnie! Wierzę ,że nic nie dzieje się przypadkiem. Dzięki,dzięki, dzięki

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)