Blue Monday i projekt, reaktywacja!

/
7 Komentarzy


Po polsku byłby czarny, Anglicy maja niebieski. Trzeci poniedziałek stycznia, najnieszczęśliwszy dzień roku. Podobno. Termin ten ukuł i wyznaczył matematycznie, Brytyjczyk, psycholog Cliff Arnall.  Brał pod uwagę różne dane. Zasadniczo oparł się na metrologii (krótki dzień, ciemno, zimno, lato dawno zapomniane, a wiosny jeszcze długo nie będzie), na czynnikach ekonomicznych (poświąteczny dołek, nie zawsze wesołe perspektywy wyjścia z finansowego impasu) , oraz najistotniejszych:  czynnikach psychologicznych.

W trzeci poniedziałek stycznia, wiemy już doskonale, że nasze noworoczne postanowienia nie zostaną dotrzymane. W odrobinę bardziej optymistycznej wersji, zmagamy się właśnie z kryzysem tych postanowień: widzimy, że nie będzie aż tak łatwo, jak nam się wydawało, przeżywamy chwilę zwątpienia i kusi nas aby to wszystko rzucić w diabły. 

Zupełnie jak na tym rysunku.




Trudno się dziwić, że zamiast utwierdzać się w tym, w co wierzymy, spadamy coraz bardziej i bardziej. Wtedy przychodzi taki poniedziałek jak dziś i świadomość, że jeśli nie może być już gorzej, to chyba jednak, może być lepiej.
I to jest bardzo dobra wiadomość.

Piszę dziś o tym i o Blue Monday, żeby Was wesprzeć w Waszym procesie zmiany, żebyście nie czuli się sami w tych chaosie na dole, i pamiętali, że wszyscy idziemy tą samą drogą. Im mniejszy opór tym, szybsza droga pod górę. I tym lżej się idzie.

Będzie dobrze! 


*****
Jeśli potrzebujecie wsparcia i chcecie, żeby to był dla Was wyjątkowy rok, to mam dobrą wiadomość:) 

Zapraszam na drugą edycję "Projektu szczęście" !

Tym razem będzie trochę inaczej ( projekt przyśpiesza, tak aby i Wam nadać tempa! ) i odbywa się nie w weekendy, ale w tygodniu.

Inspirujemy się "Projektem szczęście" Gretchen Rubin -  a nasza praca będzie miała charakter warsztatowo - spotkaniowy. 

Będzie okazja do tego, żeby obgadać to co ważne, będzie szansa wzmocnić się w swoich postanowieniach, albo dowiedzieć się w końcu, co nam stoi na drodze do tego, czego pragniemy. Będzie inspirująco :)

Planowane rozpoczęcie spotkań: 29 stycznia, środa, godz. 18:30 - 20:00, Warszawa, centrum. 

Spotkania będą się odbywały co tydzień -  zawsze w środę, przez 7 tygodni. 
Koszt udziału w projekcie: 30 zł za spotkanie -  210 zł za cały cykl ( płatne z góry, przy zapisie)  

Ilość miejsc jest ograniczona. 

Zapisy: kurs@manufaktura-radosci.pl

Do zobaczenia! :) 








Zobacz również

7 komentarzy:

  1. Czytałam książkę (obie części0 i bardzo mi się podobała. W kursie nie mogę wziąć udziału...Kurczę, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za projekt trzymam kciuki, a z moich wyliczeń wychodzi, że żadnego czarnego poniedziałku nie ma, przynajmniej u mnie;).
    Postanowień nie robiłam, bo wiem jak to się kończy, za to na bieżąco sobie malutkie cele realizuję, dzień zdecydowanie się wydłużył, wiosna już za rogiem, do finansowego impasu jestem przyzwyczajona, a dzisiaj, jak co poniedziałek, zaczęłam dzień od super energetycznego fitballu, co zawsze daje mi super kopa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapisujcie sie do Malgosi, zapisujcie :)! Projekt Szczescie jest super! wiem, bo chodze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elizabeth:jaki tam czarny poniedziałek? mój mieni się w kolorach tęczy:) na przekór mroźnej,
    wietrznej pogodzie przeszłam dziś 5 km i poczułam się reeewelacyjnie!!! teraz zjem pyszną fasolkę po bretońsku, a potem przytulę się do męża i syna...tylko na projekt szczęścia nie przybędę, bo mieszkam na prowincji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że żyję za daleko na jakiekolwiek spotkania w realu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również czytałam "Projekt szczęście" i bardzo chętnie wzięłabym udział warsztatach lecz za daleko mieszkam.. W takich momentach, jak ten, żałuję, że mieszkam w małym miasteczku:(

    Pozdrawiam cieplutko,
    Ola

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)