Wyjątkowe prezenty - Do it yourself!

/
8 Komentarzy


Był początek listopada, kiedy w ręce wpadła mi książka Sigrid Verbert. Poranki były ciemne jak teraz, a myśli o rozświetlonej gwiazdce tak nieśmiałe, że ledwo przemykały pod powiekami. 


Oglądałam stronę za stroną i kiełkowała we mnie ochota do działania. Przyklejałam zielone karteczki i po swojemu, racjonalizowałam przepisy. 

Myślałam o radości, która rodzi się w akcie obdarowywania -  bo przecież jak powszechnie wiadomo, milej jest dawać niż dostać. 

Obdarowując także dostajemy. I nie mówię tu wcale o materialnej wzajemności. 




"Smakowite prezenty" Wyd. Jedność

Listopad minął jak z bicza strzelił, a od kilku dni, mości się między nami grudzień. Nie sposób nie myśleć o tym, że już niedługo święta!

Przypomnijcie sobie te prezenty, które na zawsze zapadły Wam w pamięć. Te wyjątkowe, które przechowuje się latami, albo które znikają w okamgnieniu, pozostawiając po sobie tylko cudowną, lekką nostalgię. 

To nie są rzeczy banalne. Z całą pewnością nie. 


Domowa przyprawa do kawy i piernika. Nie zapomnicie tego zapachu :)
Przepis np. TUTAJ


Masz ręce, używaj ich!

W dobie tego wszystkiego, co gotowe, tanie i często marnej jakości, zapominamy o tym, że prezent powinien nosić znamiona wyjątkowości, że powinien być dawany z serca i sercem, że powinniśmy w niego włożyć cząstkę siebie. 

Nie znajdziecie tego w zestandaryzowanej bombonierce, ani w Mikołaju z czekolady, który w istocie jest tylko odrobiną cukru i tłuszczu w pozłotku. Tego nie da się zrobić bardzo szybko i bardzo tanio. Ale da się zrobić bardzo łatwo i gwarantuję, że bardzo przyjemnie. 

Sigrid, we wstępie do swojej książki, pisze o tym, że dobrze jest przypomnieć sobie, że posiadamy ręce i powinniśmy ich dobrze używać. Nie tylko do tego, aby płacić kartą. Wspomina również, że gotowanie ułatwia pogodzenie się ze sobą i ze światem. Do tego odpręża. 

Co więc nam pozostaje, jeśli nie posiadamy innych specjalnych talentów, a chcemy obdarować kogoś na te święta wyjątkowym prezentem? Ruszać do kuchni! I po inspiracje! 


Zapach, ach ten zapach!

Gdyby zdjęcia potrafiły oddać zapachy i aromaty, to gwarantuję Wam, że byłby to najpopularniejszy wpis na tym blogu:) . Prawdziwa wanilia (nie mylić z waniliną!), cynamon, kardamon, czy pospolita pomarańcza -  potrafią być cudem, żywcem wyjętym z czasów, kiedy każdy drobiazg miał znaczenie. Potrafią przywołać wspomnienia, zabrać w podróż dookoła świata i sprawić, że święta będą naprawdę magiczne. 

Bardzo Was zachęcam do przygotowania własnoręcznych prezentów. Pomysłów jest masa! Garść zostawiam Wam tutaj. Do dzieła!


Domowa przyprawa do piernika




Bajki o życiu  można dołożyć do świątecznego hand made :) 

Domowy ekstrakt z prawdziwej wanilii i ekstrakt ze skórki pomarańczy


Brownie z kaszy jaglanej z migdałami i skórką pomarańczową. Dla tych,
co po zdrowej stronie mocy;)





Ekstrakt z pomarańczy i wanilii


Prezenty gotowe, ale nie pozbawione duszy, znajdziesz również w tym wpisie: KLIK. 


Zobacz również

8 komentarzy:

  1. Elizabeth: Małgosiu, ale super temat poruszyłaś i zaraz wyzwoliły się super emocje:) Uwielbiam obdarowywać, a wcześniej wybierając-robiąc prezent, czuć te radosne podniecenie. A jeszcze później ujrzeć w oczach odbiorcy TEN BŁYSK...A Tobie do tych manufakturkowych butków wkładam lusterko, w którym jest odbicie pięknej kobiety M. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w pewien zimny poranek dostałam najpiękniejszy prezent od Mikołaja. Co prawda trochę się pospieszył i przyszedł w listopadzie, ale oj tam, nie bądźmy takie zasadnicze.

    Więc kiedy dziś patrzę na tę piękną, młodą kobietę z nogami do samej ziemi (zakończonymi eleganckimi szpilkami), która uśmiecha się zupełnie tak, jak ja, to myślę:
    Mikołaju, niech cię dunder świśnie! Znasz się na robocie!

    Właściwie uważam, że już więcej nie musi przychodzić. Temat wyczerpany. Chociaż... gdyby mi kiedyś przyniósł jeszcze taką ładną wnuczkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, aż dziw bierze, że nie fundnęłaś sobie powtórki z rozrywki :))) Ja w okolicach Mikołajek robiłam test ciążowy:) Jak przeczytałam Twój komentarz to sobie wyobraziłam tego jowialnego Dobrodzieja jak chichocze widząc moją minę :)))))))))) Zna się na robocie:) I na niespodziankach :)

      Usuń
  3. To ja sobie z Twoich propozycji wybiorę ekstrakt waniliowy i sama sobie zrobię:)
    Już od dawna się przymierzam, a teraz do wypieków migdałowych przyda się bardzo;)


    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne zdjęcia, pyszne prezenty, własnoręcznie wykonane zawsze podkreślają troskę i pamięć o drugiej osobie, chociaż z tym brownie z jaglanki bym była ostrożna, zrobiłam raz i niestety nawet mój pies nie chciał jeść, więc chyba tylko dla prawdziwych fanów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to kwestia przepisu czy wykonania, ale moje było pyszne i zniknęło do ostatniego okruszka :)

      Usuń
  5. Aaaach, zachwycające te wspaniałości :-)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)