Ten, którego karmisz

/
6 Komentarzy



Miałam napisać o frustracji, która z samego rana, rozlała się po mnie jak rzeka. Czułam jak burzy się we mnie krew, jak szamoce się bezsilność, zaciskałam pięści i szczęki. 

A potem, chwilę później, na moście, zalała mnie fala światła. Zza chmur wyglądało słońce, promienie oświetlały niebo smugami, tak samo jak w dniu, w którym wszystko się stało, tak jak to bywa od początku do końca świata. 

Banał poranka, cud objawienia, spokój rzeki, wpełzły mi pod powieki, ukołysały krwiobieg, rozluźniły mięśnie. 

W każdym z nas żyją dwa wilki - mówią Indianie. Jeden żywi się nienawiścią i złością, drugi miłością i światłem. Wygrywa ten, którego karmisz. 






Zobacz również

6 komentarzy:

  1. Mądre. Chciałaby karmić miłóścią i dobrocią.... Chciałabym... Ale czasem i złość do miski wpadnie, więc i drugi się pożywi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nikt z nas nie jest kryształowy i nie bez kozery wilki są dwa:)

      Usuń
  2. Czasem złość jest bardzo przydatna, motywuje do zmian:)
    Choć generalnie też wolę karmić tego od miłości i radości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się Gosiu. Tu byłaby tylko falą, która burzy dzień. Bywa i tak:) Ale za konstruktywną złością to jestem bardzo bardzo za! :)

      Usuń
  3. Och. Tyle tutaj potrzebnych dziś słów.
    Dziękuję. Inspiruję się.
    I uwielbiam tutaj zaglądać.
    Mam nadzieję, że będzie nam dane się gdzieś spotkać. W świecie.
    Pozdrawiam. m.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)