Droga ku zatraceniu - UWAŻAJ czy też tam nie idziesz!

/
7 Komentarzy


Recept na powodzenie w życiu jest nieskoczenie wiele. Problem w tym, że nie wszystkie dobre. Recept na to, jak życie zawalić, jak pójść na dno, zanim się jeszcze  wypłynęło na życiowe morze jest mniej, ale przeważnie są prawie stuprocentowo skuteczne. Działają prawie zawsze. 


Wystarczy tylko się zastosować, potem już samo idzie. Kierunek napędza ciąg zdarzeń, kula leci z góry, nabiera rozpędu. Stamtąd się czasem wraca, ale znojna to robota i niewielu się chce. Spada się znacznie szybciej -wchodzi latami. Bywa, że z wdziękiem i doświadczeniami Syzyfa. 

A jednak jest w tym spadaniu coś romantycznego. Drażni nas i kusi atrakcyjność dróg, którymi nie powinno się chodzić. Wierzymy, że złe rzeczy dzieją się tylko innym ludziom, nas ominą, a opowieści o marnych konsekwencjach nigdy nie staną się naszym udziałem. 

W takie bajki wierzą często dzieci. I ktoś jeszcze. Kobiety, które bywają bez względu na wiek naiwne jak one. 


Było jak w bajce - czyli wcale nie tak dobrze!


Literatura i sztuka karmią się tymi przykładami od wieków. Wtóruje im tradycja legend i opowieści, w paradę wchodzi wszędobylska pani psychologia. 

Pamiętacie bajkę o Sinobrodym i dziewczynie, która lekceważy wszystkie znaki na niebie i ziemi i wbrew intuicji oraz rozsądkowi, wychodzi za niego za mąż? Któregoś dnia stanie przed komnatą pełną szkieletów, a w dłoni ujrzy klucz broczący krwią. 

Ta droga zaczyna się w momencie, gdy mówi "ach to nic takiego, on jest tylko inny niż wszyscy". Znacie takie historie? Tak, to jest pytanie retoryczne. 

Oczywiście jest to opowieść o dojrzewaniu, ale trzeba przyznać, że dojrzewać można również doświadczając sytuacji mnie makabrycznych. 

A bajka o czerwonych trzewiczkach? Takich, w których tańczy się aż nogi bolą? Takich, które na początku kuszą, a potem okazuje się, że odbierają życie, odbierają wolność? 

Droga ku zatraceniu wygląda niewinnie, zaczyna się od jednego małego wybory, który implikuje następne. Niby nic nie wiadomo, ale wiadomo świetnie. Od początku, nie od końca. Z daleka tylko wszystko nie wygląda tak strasznie. 

W musicalu "Taniec Wampirów",  bohaterka śpiewa o tym, że zatracenie jest rodzajem wolności i konsekwencją rozczarowań. Łatwo wybierać drogę w dół, kiedy nie widzi się innych opcji. 

Te wszystkie ścieżki, w wiadomym kierunku, te tańczące trzewiki uzależnień, złych związków, raniących miłości, wyborów, które nie pozostawiają wyborów, dają jedną wspólną rzecz: iluzję. Złudzenie, że tam będzie lepiej, że poza "tam" nic więcej nie ma. Że nie ma wyboru. 

"Każdą cenę zapłacę, nawet jeśli tym zatracę własny los." - śpiewa dziewczyna. I daje się skusić obietnicy, że dzięki temu co wybierze, zapomni wreszcie o rozdarciu i zatrzyma czas. 

Powiecie mi Państwo, że to przecież same bajki. A ja Wam powiem inaczej. Że TO SAMO ŻYCIE!


Zdrowa kobieta, zdrowe wybory


Zdrowa kobieta to taka, która posiada instynkty i ma w sobie naturę dzikiego zwierzęcia. Umie rozpoznać co jej służy, a co nie. Widzi więcej niż widać. Pyta, stawia granice, kiedy trzeba to ucieka, kiedy musi to skacze do gardła. Wie, że rzeczą ludzką jest błądzić i wie też, że objawem mądrości jest umieć się wycofać, a nie ślepo brnąć w pułapkę, którą się nieopatrznie wybrało. 

Bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i ponosi ich konsekwencje. Czuje przez skórę, kiedy jest czas na to by zostać, a kiedy czas, żeby biec gdzie nogi poniosą. 


Dlaczego warto być świadomym swoich wyborów?

Zatracenie jest romantyczne, tak samo jak wizja, że wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, a życie się samo ułoży.  Problem w tym, że te zdania można włożyć między bajki. I najlepiej ich za często nie wyjmować. 

Życiem trzeba się zająć samemu. Własnymi rękami. Fastrygując, szyjąc, tworząc własne ściegi. Nie zawsze od razu idealne, nie zawsze od razu wspaniałe. 

Kluczem do wszystkiego jest świadomość. I coś jeszcze. Małe coś. Odpowiedzialność. Świadomie i odpowiedzialnie nie idzie się na dno. Takie działanie jest zawsze uleganiem pewnej iluzji. 

Świadomie można co najwyżej stać w miejscu, a i to nie za długo. 


Mój tekst bierze udział w konkursie na TEKST ROKU.
Aby zagłosować, wyślij sms o treści T11189 na numer 7124.
To kosztuje tylko złotówkę + vat.
Dziękuję! 



Zobacz również

7 komentarzy:

  1. A ja nawet nie chcę świadomie stać w miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Daje do myślenia..

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zawsze konsekwentnie, nie zawsze dobrze wybieram, czasem działam pod wpływem impulsu, ale jestem tego świadoma. Z odpowiedzialnością za siebie. I dobrze, że Pani o tym przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam Pani bloga od niedawna. Porusza mnie mądrość i prostota przekazu.Bez bełkotu, krótko, zwięźle i na temat..... wszystko trafia tam gdzie ma trafiać...
    Sama jestem na etapie dużych zmian w życiu, sporych decyzji..i nie z wszystkimi sobie jestem w stanie poradzić. Bo to są wybory jakie w istotny sposób zaważą na życiu innych ludzi. Ciągle wszystko analizuję..Ale wiem, że muszę się wyrwać z tego co jest teraz. Moja praca mnie uwstecznia.. zero rozwoju...Małgosiu- mam prośbę, czy masz artykuł o tym jak nabrać pewności siebie, odwagi do odważnego życia, jak rozwinąć swój instynkt...? pozdrawiam ciepło i życzę Wam wspaniałego dnia:)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi polecić jedna rzecz: ale można te frazy wpisywać w wyszukiwarkę, u góry i na pewno coś wyskoczy :) Napisałam już tutaj prawie 1000 sztuk :) Bardzo też polecam książkę: "Biegnąca z wilkami". Absolutnie niezbędna pozycja dla kobiet "w drodze". :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. dziekuję serdecznie za pomoc:)!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)