Dni, jak tlen

/
0 Komentarzy
Potrzebowałam tych dni. Dni jak tlen i woda, parę chwil bez nich i nie żyjesz. Dni, co składają się z "nic nie muszę", "mam to głęboko..", "zrobię, co mi się podoba". Kawy z piernikiem rano i szurania nogami po chodniku. Goździkowego oddechu, wzroku utkwionego w szybę i telefonów do znajomych. Gotowania na trzy garnki, bez przepisu, bez planu, bez tła, bez towarzystwa, tylko dla przyjemności. Dni z muzyką i bez muzyki, nucenia pod nosem i zapadania się w myśli, które nic nie znaczą. Potrzebowałam jak tlenu i wody, jak świeżego powietrza. Dni z nutą wanilii, dni przyprawionych papryką, pachnących Indiami i Marrakeszem, dni pustych jak wydmuszka i pełnych od znaczeń. Dni z chwil, w których nie mieszka przymus. Dni z wyboru. Takich dni jak ten. 

Antidotum na bieżączkę bywa dziecinnie proste. Codzienność. Inaczej podana. Stosować regularnie. Nie konsultować z lekarzem i farmaceutą. 


Foto: tumblr.com





Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)