Smakować, a nie gorzknieć

/
2 Komentarzy

Foto: tumblr


Po angielsku brzmi wyjątkowo dobrze. Ta przeszłość, co to ma nas uczynić lepszymi , a nie zgorzkniałymi, czy "pobitymi" przez życie. I na tym można by skończyć, tu można by postawić kropkę nad "i". Nie dopowiadać, nie tłumaczyć. Bo przecież wszystko jest jasne. Przeszłość była, nic jej nie zmieni. Możesz z niej czerpać siłę, może być ci wieczną kulą u nogi. 

Jest taka przypowieść, wywodząca się z nurtu terapii Gestalt, która mówi o poszukiwaniu kamyków w ogrodzie, zanim się cokolwiek posadzi. Można grzebać długo. Im dłużej, tym ich więcej. Im głębiej, tym więcej przeszkód. A to stare korzenie, a to dziurawy garnek. Ile czasu, ile energii! Efekty marne. A przecież można zacząć siać na tym co jest. A nuż coś wyrośnie. Poszukać roślin, które lubią wyzwania. Zrobić skalniak. Cieszyć się tym co dostaliśmy, zamiast bezustannie kontemplować braki, na które nie mamy wpływu. 

Mądrzy tego świata, twierdzą, że można żyć tylko na dwa sposoby. Jakby nic nie było cudem i jakby cudem było wszystko. Można wiecznie szukać odpowiedzi, pytać bez ustanku "dlaczego?", ale można też spróbować żyć bez nich. Zaakceptować, że nie wszystkie da się wytłumaczyć. 

Można kontemplować to co dobre, a nie to co złe. Szukać rozwiązań, a nie wymówek. Bardziej czuć, mniej udawać. Smakować, a nie gorzknieć. 

Przeszłość już była. Drugiej nie będzie.


Zobacz również

2 komentarze:

  1. "Mądrzy tego świata, twierdzą, że można żyć tylko na dwa sposoby. Jakby nic nie było cudem i jakby cudem było wszystko. Można wiecznie szukać odpowiedzi, pytać bez ustanku "dlaczego?", ale można też spróbować żyć bez nich. Zaakceptować, że nie wszystkie da się wytłumaczyć.

    Można kontemplować to co dobre, a nie to co złe. Szukać rozwiązań, a nie wymówek. Bardziej czuć, mniej udawać. Smakować, a nie gorzknieć.

    Przeszłość już była. Drugiej nie będzie." ----- samo SEDNO!

    Zaglądam tutaj od kilku miesięcy. Każdy post zostawia we mnie "coś". I choć wciąż nie przeczytałam wszystkiego to każdego dnia wyciągam z archiwum jakiś jeden i zawsze poruszy mnie to, co akurat do mnie przyszło... Dziękuję. To niesamowite miejsce. Najlepsza terapia jakiej kiedykolwiek się poddałam... I choć długa droga przede mną to przecież wszystko zaczyna się od pierwszego kroku... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Guniu, dziękuję, to cudowne słyszeć i czytać, że to co zostawiam tutaj pomaga, daje nadzieję :) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)