Jawa czy sen ?

/
0 Komentarzy
Ziewałam całe popołudnie, a kiedy wreszcie usnęłam, opadłam na poduszki jak na białe chmury, owinęłam się ciepłą pościelą jak watą cukrową i zapadłam w sny, co kluczyły i kluczyły, aż zaprowadziły mnie do domu. Byłam tam - byłam gdzie indziej.

Sad był piękny i lśnił w porannych słońcu. Jabłonie właśnie zakwitły, wiatr strącił kilka gałęzi, podniosłam je z ziemi, uniosłam wysoko, jak berło. Coś kazało tańczyć -  tańczyłam, rosa oblepiła mi kostki, zapach kwiatów oszołamiał, a płatki bieli spadały na ramiona. 

Wiosną każdy może być królem życia. Nie ważne, jawa, czy sen. Tańcz swój taniec.






Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)