Danuta W.

/
0 Komentarzy
Sięgałam po tę książkę z ciekawością, ale też bez specjalnych oczekiwań -  a pochłonęłam ją w ciągu trzech dni czytając w każdej wolnej chwili. Opowieść o Danucie Wałęsie, okazała się historią o marzeniach, odwadze, wielkiej determinacji, życiowej mądrości i wewnętrznej intuicji, która prowadzi przez całe lata. O Wałęsie wiemy prawie wszystko, o niej -  usłyszeliśmy więcej dopiero niedawno, kiedy książka ukazała się na księgarskich półkach. 

Dla mnie ta opowieść; mimo że osobista, mimo że z oczywistych względów oparta na kolejach losu głównej bohaterki, to swoisty hołd złożony kobiecemu poświęceniu, wytrwałości i zaangażowaniu w zwyczajne, nieafiszowe życie. 

Danuta Wałęsa, matka ośmiorga dzieci, żona wiecznie nieobecnego w domu opozycjonisty, skazana na samotność i na samowystarczalność nie zatraciła przy nawale życiowego obciążenia swoich marzeń, swojej dumy, wiary, pewności siebie. Z prostotą i szczerością opowiedziała o swoim życiu. O mężu, który w okolicach roku 1980 wyparował mentalnie z małżeństwa i rodzicielstwa, o porażkach wychowawczych, o smutkach i chwilach zwątpienia, o desperacji, która kazała jej pyskować żołnierzom i milicjantom, o tym co piękne i takie sobie.

Można Wałęsy nie lubić, można się z nim nie zgadzać, a jednocześnie szanować jego dokonania; ale nie sposób przejść obojętnie wobec pani Danuty. Przez lata, widziałam w niej, prostą, skromną kobietę, stojąca 2 kroki za mężem. Po tej lekturze widzę dumną, silną postać, która przeżyła życie tak jak umiała najlepiej i patrzy raczej do przodu, niż za siebie. 

Trzeba mieć wielką odwagę by tykać narodowe pomniki, by mówić o tym, jak wygląda życie od kuchni, w samotności, która nie zawsze jest słodka i nie zawsze lekka do udźwignięcia.  Pani Danuta, tę odwagę ma. Mówi jak było; nie oszczędza nikogo, nawet siebie.

Ważna i ciekawa lektura. Po części chyba także ostrzeżenie. Warto sięgnąć. 

Chapeau bas, pani Danuto. 




Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)