Między słowem i działaniem

/
0 Komentarzy



Pewien człowiek posiadł wielką mądrość i świadomość, a mimo to czuł, że to wszystko co wie o życiu, to są tylko puste słowa. 

Wybrał się do starego mistrza i powiedział mu: Dowiedziałem się przez lata, jaki jest cel ludzkiej egzystencji, wiem czego Bóg czy inaczej Wszechświat od nas oczekuje, wiem też jak to się robi. Ale ciągle czuję, że nie jestem w stanie podołać temu zadaniu, ciągle coś mi nie wychodzi. 

Zwiesił głowę i czekał na to co powie jego skupiony rozmówca.  Mędrzec jak to mędrzec wysłuchał przybysza, wygładził brodę i odpowiedział:

Mówisz, że wiesz, gdzie leży skarb i jaki jest cel twojego życia. Wiesz, gdzie leży miasto, do którego powinieneś dotrzeć, jaka droga tam prowadzi i jacy ludzie tam żyją. Jednak nie spakowałeś do dziś dzień swojego bagażu, nie poszukałeś podróżnego kija, nie kupiłeś mapy, ani biletu na pociąg. W istocie nie zrobiłeś nic, aby tam dotrzeć. Po co więc w kółko o tym mówić? Po co wyobrażać sobie domy i ulice tego miasta, jeśli twoje serce ciągle waha się czy w ogóle wyruszyć w podróż? Wiedza bez działania jest pustym słowem. To nie ona otwiera wszelkie drzwi. To działanie jest wiatrem, który poniesie cię ku twojemu przeznaczeniu i pokaże ci właściwe drogi. 


Czas spędzony na poszukiwaniach nigdy nie jest czasem straconym. Czas spędzony na rozmyślaniu i rozpamiętywaniu w kółko tego, co się już w oczywisty sposób wie -  nie przybliża do celu. 

Każdy projekt, każda intencja musi się kiedyś oblec w ciało i ruszyć w drogę. Przedłużanie tego momentu w nieskończoność powoduje marazm, zamazuje cel i sprowadza na manowce. 

Od słowa się zaczyna, ale jeśli na nim się kończy, to cel pozostaje wyłącznie pomiędzy słowami.




Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)