Co kot napłakał

/
1 Komentarzy


Siedziała i  wyrzekała na życie, że takie ciężkie, że co ona ma za los, pod górkę zawsze, na przekór, że co jej ten Bóg dał, same problemy, kłopoty, dobrego to tyle, co kot napłakał.  Te ludzie to mają i szczęście i pieniądze i się powodzi, a biednemu to zawsze wiatr w oczy. Siedziała i płakała, mnożyła pretensje, jak szare chmury wisiało nad nią znużenie. 

Nie zauważyła, że te łzy, te potoki, które toczyła latami,  wyżłobiły wkoło tory, rowy, którymi mogła jechać jak autostradą, prosto do lepszego życia. Nie widziała, nie patrzyło wokoło. 

Zresztą kto by tam szukał saneczek,  kto by tam się rozglądał, kto by tam myślał o dobrym, jak życie takie ciężkie. 

Zmarnowane okazje co nie wrócą, wyuczona ślepota niezmierzona w dioptriach. 

Ptaki dobrej nadziei, odfrunęły w szare niebo. 

Bierz swoje szanse. Drugie, być może nie wrócą. 



Foto:  keepcalm-havecoffee.tumblr.com


Zobacz również

1 komentarz:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)