Codzienne

/
6 Komentarzy
Dni soczyste jak dojrzałe jabłka, osnute pomarańczem jak obła dynia, szeleszczące pod stopami opadłymi z drzew liśćmi.  Owinięta w kolorowy, ciepły szal witam poranki i wieczory, macham im na pożegnanie czerwonym liściem. W kieszeniach noszę kasztany.

Mijamy.

Emocje rozmyte w porannej mgle; deszczowe dni, jak wytchnienie po lecie. Kwiaty na balkonie więdną, szykują się na zimę. Ciepłe myśli kleją się do kaloryfera, a dusza mruczy jak  pręgowany kot. 

Wiatrem i ciszą obuta idę przez park i kijkiem strącam z gałęzi krople, co przysiadły tam o świcie.

W ciepłej herbacie  grzeję myśli i wyciskam do ostatniej kropli. 

Goździkami pachnąca cisza mieszka u mnie co wieczór.

Wiosna, lato, jesień. 








Zobacz również

6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, zwłaszcza jabłka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie zapisałaś te ulotne chwile :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny opis, megajesienny :)
    Odnalazłam w nim siebie...
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. pozdrawiam Dziewczyny :) słoneczne pozdrowienia z Warszawy!

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)