Rzeka życia

/
3 Komentarzy


Jakie macie zdanie o sobie, swoim życiu, otaczającym nas świecie? Czy stać Was na to, aby spojrzeć na wszystko z boku, czy upieracie się, że w codzienności i ludzkiej egzystencji doprawdy nie ma nic śmiesznego? 

Maciej Bennewicz, coach i pisarz; z dystansem i poczuciem humoru pisze: „Stworzyliśmy zabójczo nudną, śmiertelnie poważna cywilizację ludzi nieustannie zasadniczych, smutnych, przesadnie przejętych, dywagujących nad najdrobniejszymi szczegółami, doznających silnych emocji negatywnych, wśród których góruje niezadowolenie i surowość godna ceremonii w ministerstwie skarbu.” Od wielu lat, nieustannie zadziwia mnie jaką masę czasu tracimy na rozważania, które są zupełnie bez sensu; na analizy i dywagacje, które prowadzą donikąd. Godziny i dni zmarnowane na rozpatrywanie scenariuszy zdarzeń, z których 99 % nigdy się nie wydarzy, a ten pozostały  1 % i tak pójdzie nam na przekór swoim torem, zwijając się ze śmiechu z małego człowieczka, który myślał, że okiełzna i przewidzi to co nieprzewidywalne.

Życie jest piękne i bogate. Bywa czasami skomplikowane; ale bardzo często komplikuje się głównie na naszą wyraźna prośbę i w konsekwencji naszych nieudolnych i rozpaczliwych prób zapanowania nad rzeką losu, która jest radosna, wartka i płynie raz tu, raz tam. Taoiści zachęcają: nie walcz z nurtem, nie siłuj się, nie wiosłuj pod górę, ale płyń razem z nim. Obserwuj co się dzieje wokół Ciebie i przyłącz się do tego; dokonuj wyborów, a nie rozważaj milion możliwych opcji; działaj, a nie przygotowuj się do działania.

Większość konfliktów, to w rzeczywistości konflikty wewnętrzne. Większość wojen i nieporozumień zaczyna się w nas samych. Problemy, choroby, kryzysy, nieszczęścia, spadają na nas nie tylko z nieba, ale i z naszych własnych niewprawnych i zbyt przejętych swoją rolą rąk.

Taoiści są jak dzieci; zachowują umysł otwarty i radosny, idą tam gdzie prowadzi ich serce, nie walczą z wiatrem i wichurą tylko patrzą gdzie ich niesie. Trudno wsłuchać się w siebie w nieustannych napięciu. Jeszcze trudniej stanąć naprzeciw życia i zobaczyć co nam daje, kiedy między nami kłębią się setki przekonań i przeświadczeń, które blokują nasz rozwój i zaciemniają pole widzenia. Pozostaw za sobą śmiertelną powagę, oddaj analizy w ręce skrupulatnych księgowych, nie traktuj życia jak księgi skarg i wniosków.
Co zobaczysz pod spodem? Gdzie Cię poniesie rzeka życia? Nieskończenie daleko, niespodziewanie blisko?  Nie jesteś ciekaw? Poddaj się, płyń.


Zobacz również

3 komentarze:



  1. Ostatnio zachowuję się dokładnie jak opisani w Twoim poście ludzie. Analizuję i martwię się na zapas, a czasem nawet panicznie boję się różnych rzeczy w stylu: śmierć, choroba i 'w ogóle wszystko do dupy i bez sensu'. I jeszcze boję się tego, że się boję, bo to nienormalne. ;] I tak sobie dziś jechałam autem i pomyślałam o Twoim blogu (przysięgam że było to nie dalej jak dwie godziny temu!) i pomyślałam, że może napiszę Ci w jakimś komentarzu, byś coś skrobnęła w tym temacie, bo Twoje poste są takie uspokajające. I wchodzę tu i ... Czuję się, jakbym miała urodziny :D A w temacie pisząc, to racja, 'człowiek myśli, pan Bóg kryśli'. Ale myślę, że może nie do końca, może nie tyle kreśli, co koloruje z miłością i fantazją. Dużo jeszcze chodzi mi po głowie, tymczasem jednak przytulę się do poduszki i niech wszystko zniknie na parę godzin, dobrej nocy!

    napisał: aniooool 2012/06/04 00:19:31



    Z ogromnym zaciekawieniem czytam każdy wpis na blogu. Nie ze wszystkimi się zgadzam :) z większością jak najbardziej. Z tym w 200%!!! Nie ma co się opierać losowi tylko czerpać z niego to co najlepsze.

    napisał: Gość: Daily Daisy, ip-89.171.123.74.static.cdpnetia.pl 2012/06/05 09:51:14

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. nawzajem:)

      to plyniecie kojarzy mi sie z cudownym spokojem mmm

      Usuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)