Wiosna, lato, jestem, jesteś?

/
0 Komentarzy


Czy Was też zaskoczyła ta nagła zmiana pór roku? Jeszcze w środę zapinałam kurtkę i żałowałam, że nie wzięłam na długi spacer rękawiczek. Tulipany w powsińskim parku ledwo zaczynały swój kolorowy pokaz; jakieś takie nieśmiałe, niezdecydowane; dumające, rozkwitać, czy jeszcze nie? A od piątku mamy lato.. parzy w stopy i wysusza na wiór ziemię; z ulic wydobywa zapach asfaltu i gumy, z ludzi gołe ramiona, a z serc jakąś leniwość, rozluźnienie, spokój. 

W życiu  bywa podobnie; wieje chłodem, aby za chwilę, za moment, z zaskoczenia, z łomotem ogrzać tak, że krew krąży jak szalona, a policzki różowią się o świcie i bledną dopiero po zmroku.
Co można zrobić z takim czasem jak ten? Kiedy wielu z nas ma wolne dni, kiedy zatrzymujemy się z nogą nad progiem, aby uświadomić sobie, że nie trzeba się śpieszyć, ani nigdzie iść?

Mądrzy ludzie mówią, że jedna myśl może odmienić życie. Jedna, byle świadoma. Jaką moc ma więc cały dzień otwartego, czułego o sobie myślenia?
Siedzę w progu balkonowych drzwi, wystawiam nogi ku słońcu, pozwalam, żeby zielony jak wiosna sok kapał mi po brodzie i myślę sobie, łagodnie myślę.
Rzeka życia płynie obok, sroki wystawiają dzioby ku niebu, a liście na drzewie rosną z minuty na minutę. A ja jestem, jestem.
Wy też jesteście. Pamiętajcie.
Dobrego dnia Kochani!


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)