Remanent

/
1 Komentarzy
Marek Kamiński, podróżnik, zdobywca biegunów, mówi, że każdy szczyt,  osiągnięcie, lodowa góra zaczyna się w naszej głowie.  Klasyfikując coś jako łatwe /  trudne, jednocześnie określamy sami sobie poziom satysfakcji z wykonanego zadania i poziom jego skomplikowania. O takich przekonaniach mówi się jako o ograniczających. 

Maciej Bennewicz, coach pisze: „Każde stwierdzanie, zwłaszcza wyposażone w czasownik „być” jest przekonaniem, czyli umownym opisem własnego odbioru rzeczywistości. Nasza genetyka, wady wzroku, budowa siatkówki i rogówki, powonienie, odczuwanie, słuch, wreszcie pamięć, percepcja itd. itd. powodują, że zniekształcamy rzeczywistość, a wydaje się nam, że przecież mówimy prawdę, całą prawdę, najprawdziwszą prawdę, jedyną, świętą, a nawet obiektywną. Tymczasem mówimy zawsze tylko to, co nam się wydaje, co ten cudowny, a jednak wybiórczy i ułomny aparat naszych zmysłów i umysłu wychwycił, dojrzał, zrozumiał, wymielił w neuronalnych rozbłyskach.” 
 
Przekonania ograniczające to rodzaj autosabotażu.  Zaczynając nową pracę, podchodząc do egzaminu, czy zmieniając nawyki żywieniowe już na wstępie programujemy się na sukces lub porażkę. Nie ma w tym żadnej magii ani cudu, że nasze myśli mają moc sprawczą. Chcesz żeby było trudno? Ok. będzie. Mózg robi co każesz.   Życie jest ciężkie i znojne, a potem przychodzi szara schorowana starość? Proszę bardzo. Da się zrobić.

Prawie wszystko w naszym umyśle ma swoją szufladkę i przypisaną do niej skalę ważności i mocy. Trzeba tam często robić remanent.  Inaczej można skostnieć i wpędzić się w myśli, które nie służą pomocą, za to są bardzo ciężką kulą u nogi.


Zobacz również

1 komentarz:



  1. dzięki za ten wpis

    napisał: wiklasia 2012/04/04 21:12:15

    My nie zniekształcamy rzeczywistości - my ją tak po prostu widzimy!
    Każdy widzi po swojemu, bo przepuszcza przez swoje filtry. Patrzymy na to samo, a widzimy co innego. I dlatego o czymkolwiek mówimy jest subiektywne, nie ma czegoś takiego jak prawda i obiektywizm.
    Jak zrobimy remanent też nie będzie, tylko możemy zamienić przekonania mniej dla nas zdrowe na te zdrowsze i bardziej nam służące.
    Ale one dalej będą tworzyć naszą subiektywną rzeczywistość:) I zawsze dla kogoś to będzie prawda, a dla kogoś nie;)
    Ja remanent robię na bieżąco, jak tylko się złapię, że coś tam zalega i się kurzy lub przeszkadza;) Jak tylko się złapię - to najważniejsze:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2012/04/05 07:47:01

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)