Kocham i idę swoją drogą

/
1 Komentarzy
Szczenięca miłość tak jak wczesne macierzyństwo wierzy,  że można być dla kogoś całym światem i umiejscowić cały swój wszechświat w obcych rękach. Można, ale tylko na chwilę, na moment; do zachłyśnięcia się nowym, do uczucia przesytu.
Zakochani chcą ze sobą być ciągle; dotykać się, głaskać, mówić do siebie i sprawdzać co minutę czy aby ta miłość, ten czar trwa naprawdę, jest rzeczywisty; można go złapać pomiędzy rozłożone palce. Podobnie młode matki; budzą się w nocy i sprawdzają czy to nie sen; lekko pochylają się nad małym ciałem, które śpi obok, kontemplują nos, uszy; sprawdzają oddech i szczypią się w udo na szczęście.
Ale to nie trwa wiecznie. Na szczęście w naturze miłości leży także myślenie o sobie, o swoim losie, które leży gdzieś z boku, o realizacji siebie poza kokonem związku emocjonalnego, który chociaż  jest bardzo ważny to nie zastępuje wszystkiego.
I dlatego przychodzi taka chwila; taki moment, w którym trzeba o siebie zawalczyć, przypomnieć sobie w chwili ciszy i samotności swoje imię; wypowiedzieć je na głos i zapytać siebie kim się było, zanim huragan emocji przetoczył się przez nasze życie, zanim wszystko wywróciło się do góry brzuchem i stanęło na głowie. 
Nie ma nic gorszego niż uwiesić swoje życie na obcych barkach, zawisnąć na własnym dziecku jak kokarda albo zasłona z pluszu; nie ma nic smutniejszego niż wierzyć, że ktoś nas uszczęśliwi za nasze poświęcenia; za naszą rezygnację z siebie, nie ma nic tragiczniejszego niż oczekiwanie, że nam odpłacą za naszą miłość i nasze straty; gdzieś tam, kiedyś; najlepiej z nawiązką.
Kocham Ciebie i kocham Siebie; dlatego dla naszego dobra, muszę czasem wybierać. Daję ile mogę; kiedy lina powinności napina się za bardzo; kiedy wiatr zaczyna na niej wygrywać smętny chorały o niczym, zawracam i idę swoją drogą.
Jeśli oddam wszystko, zostanę z niczym. A przecież Miłość, ta prawdziwa jest prosta i bezinteresowna.


Zobacz również

1 komentarz:



  1. Nic dodać nic ująć:)!
    Jak zwykle po Mistrzowsku:):):)Dzięki, dzięki, dzięki za ten blog:)!!!

    napisał: Gość: AgnieCHA, abjz150.neoplus.adsl.tpnet.pl 2012/01/09 18:14:09

    A ja szłam od drugiej strony;)
    Tak też się zdarza...

    napisał: sowa_nie_sowa 2012/01/09 18:47:25

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)