Matczyne tabu

/
3 Komentarzy
Kiedy to wszystko się zaczyna: ta przygoda, test, ciąża, poród, połóg, pierwsze miesiące macierzyństwa; jesteśmy jak oniemiali świadkowie końca i początku świata. Grabimy liście myśli, zbieramy doświadczenia unikatowe jak płatki śniegu, odkrywamy w sobie głosy tysiąca pokoleń, składamy na nowo swoją tożsamość. Wielokrotnie stykamy się z murem oczekiwań; jak być powinno, ze wzorcem, który może uwierać nas jak zbroja średniowiecznego rycerza, z tym co chcemy, musimy, z obrazem do wypełnienia, chociaż nikt nigdy nie uczył nas rysować.  Boimy się , że nie umiemy. Staramy się za bardzo. Kręcimy w kółko i nasłuchujemy rad, które spłyną jak ptaki na nasze ramiona i nas oświecą. Gorączkowo szukamy prawdy o sobie i o rodzicielstwie.  Dostajemy dreszczy i budzimy się w nocy zlani potem. Bywa, że wali się nam na głowę sufit, oczywistości wcale nie są oczywiste, a nasza prawda jest paradoksalnie odwrócona ogonem. 
Spiżowi ludzie i spiżowe pomniki to dwie różne sprawy. Beton skrywa beton, a pod spiżową skórą rozlewa się często lawa uczuć tak silnych, tak rozdzierających, że jest tylko kwestią czasu  - kiedy pokrywa pęknie i zostanie z niej tylko żałosna kupka zwęglonych resztek.
                                                                                              *****
Depresja poporodowa dotyka około 10 -20 % populacji matek. Ile z nich cierpi na łagodniejsze formy apatii i zniechęcenia wywołane zmianami w swoim życiu, tego tak naprawdę nie wiadomo.  Jest to temat tabu, bo jak można się smucić, kiedy mamy tyle powodów do radości?
                                                                                              *****
Turczynki ze starszego pokolenia wierzą, że najbliżsi nie powinni odstępować kobiety przez czterdzieści dni od porodu. Jeśli zostawią ją samą choćby na chwilę, mogą narazić młodą matkę na atak dżina,  pogrążającego ofiarę w zalewie zmartwień, trosk i obaw. (…) Nie próbuję nikogo przekonać, że należy kierować się całym mnóstwem przesądów (…) Twierdzę tylko, że kobiety z czasów przednowoczesnych  (…) – zdawały sobie sprawę z istoty rzeczy, że z trudem godzimy się z rzeczywistością. A przecież każda z nas pokonuje kilka głównych etapów życia. Co więcej, przejście między nimi może nastręczać trudności. Dlatego możemy potrzebować pomocy, wsparcia i porady, zanim na nowo odnajdziemy się w teraźniejszości. Gdy kobieta – albo mężczyzna -  przeżywa kolejny dzień pełen szamotaniny, rozwiązywania problemów, organizowania i kontrolowania, zdarzają się takie chwile, gdy organizm zawodzi. To prosta i stara mądrość, o której zapomnieliśmy w upartym dążeniu do bycia ludźmi sukcesu, zawsze silnymi i doskonałymi.
Pani Słabość nie cieszy się popularnością w naszym pokoleniu. Nikt nie wie, gdzie się obecnie znajduje, ale podobno została zesłana na wyspę na Pacyfiku albo do wioski u podnóża Himalajów. Wszyscy o niej słyszeliśmy, ale panuje zakaz wymawiania na głos jej imienia. W szkole, w pracy czy w domu ilekroć ktoś o niej wspomni, wzdrygamy się w obawie przed konsekwencjami.  Chociaż nie znajduje się na liście Interpolu ani nie jest poszukiwana listem gończym, nikt nie chce być z nią kojarzony.
                                                                              **********
Serdecznie polecam książkę tureckiej pisarki Elif Safak „Czarne mleko”, z której pochodzi powyższy fragment. Nie tylko dla matek, nie tylko dla kobiet, nie tylko o depresji -  z optymistycznym i wciągającym przesłaniem. Przeczytajcie koniecznie!




Zobacz również

3 komentarze:



  1. Właśnie kilka dni temu sobie o tym pisałam wspominkowo:/ Nie sądziłam, że uczucia z tamtych chwil potrafią siedzieć w sercu tak długo.

    napisał: luliluli 2011/11/25 10:21:46

    Właśnie ją kupiłam :)

    napisał: mniammama 2011/11/26 00:19:46

    OdpowiedzUsuń
  2. a to pewnie dlatego, ze w Islamie przez 40 dni po porodzie [polog] kobieta nie modli sie. I stad wlasnie ta slabosc, ktora pani autorka nazywa dzinem. Moze to byc i dzin. Bo kobiety w tym czasie, czasie bez modlitwy, sa slabsze, bardziej podatne;)

    a modlitwa i wspominanie Boga oraz czytanie Koranu daje schronienie.

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)