Wieczornie / Porannie

/
1 Komentarzy
Dni takie jak dziś są w swej powszedniości banalne i kruche. Niby nic się nie dzieje, a dzieje bardzo wiele; prywatne zwycięstwa, sukcesy -  w konfrontacji z historią świata i opowieścią osobistą, melanż szczęścia i przeciwności losu; uśmiechu i łez.
Na jednym końcu świata prawie dwumilionowe miasto zatrzymuje się dla jednego człowieka, na innym; serce pewnej młodej kobiety – mojej imienniczki – staje, mimo, że ma dla kogo bić.
Przewrotne i nieodgadnione są losy nasze i naszych małych światów. Tragedie, które plączą się nam u nóg, radości które podnoszą ku niebu jak balon z helem, dobrzy ludzie co bywają zbawieniem i przekleństwem, samotne noce które dają siłę, wielki chaos, który bywa ukojeniem i głęboka cisza, która staje się ucieczką.
A jednak jest we mnie spokój.

 Póki wiosna przychodzi, odchodzi i wraca
To wystarczy mi
Póki każdy wysiłek w miłość się obraca
Sen na jawie mi się śni
Nasze myśli podniebne
Niech szybują wśród chwil
Słowa już niepotrzebne
tylko gest, cisza i ty
Życie to krótki sen


***
Poranki to cud natury. Bez względu na pogodę, miejsce na mapie, geografię okoliczności.  Wieczory bywają przetarte przez siatkę dnia: czasem delikatna tkanina materii prześwituje na brzegach, czasem pęka; za krótka pierzyna świata odkrywa nogi. Wtedy rodzi się melancholia, zamieniana  w głęboki smutek, gdy obchodzi się z nią byle jak; nieumiejętnie. Poranki to inna historia. Studnia możliwości jest bez dna;  świt świeży, nowe słońce, powietrze jak obietnica i czysty umysł. Rano można ruszać nawet z motyką na słońce . Rano budzimy się inni -  dzień się skończył -  zawiązał na pętelkę -  wstał zupełnie nowy. Cokolwiek było -  cokolwiek będzie -  możemy cieszyć się wypranym, trzeszczącym pod palcami  początkiem. O świcie jesteśmy uważniejsi: smakujemy kawę, gorzką herbatę, suchą bułkę; decyduje się nasze nastawienie do świata na zbiór najbliższych kilkunastu godzin. Można bez wielkiej przesady powiedzieć, że każdy dzień jest jak narodziny od nowa.
Zabierzmy tę poranną  uważność ze sobą -  spod półprzymkniętych powiek świat wygląda lepiej - a my czujemy łagodniej. Kołyszmy się jak łódka na oceanie dnia -  aż do następnego wieczoru.


Zobacz również

1 komentarz:

  1. Bardzo cudowne i magiczne słowa.

    napisał: aniooool 2011/05/28 11:46:33

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)