Bajka o macierzyństwie

/
3 Komentarzy
Swędziały go ręce kiedy tworzył macierzyństwo.  Zadrżały nawet na chwilę, jakby wzruszone swoją rolą, palce stały się wiotkie od ciężaru odpowiedzialności i mimo, że wszechmogący, wypuścił je na chwilę z rąk. Upadły na ziemię: piekło i niebo. Roztrzaskały się na kawałki jak kubki z gliny, rozpełzły pod jego nogami, rozniosły od mocarnego oddechu i zmieszały jak w garnku, tak że trudno było odróżnić co jest co.  Niech więc będzie w tym chaos – powiedział;  bo chociaż wiekuisty i  bez granic, wierzył, że nie ma przypadków i  w gruncie rzeczy nie lubił się schylać.
I tak są od milionów lat, złączone na wieki, obok siebie. Macierzyńska tkliwość jak niebo i edeńskie ptaki, kiedy słyszysz głos dziecka i piekło, które zaczyna się w Tobie, kiedy do Twoich uszu dociera jego płacz. Radość z bycia rodzicem, która otwiera raj bez granic i strach o to małe życie, który budzi Cię czasem w nocy, zepchniętego w odmęty mazi tak czarnej jak tylko czarna i bezmierna może być  rozpacz. Anielska cierpliwość i podskórny gniew. Spełnienie i niespełnienie. Aspiracje i ich brak. Instynktowne poczucie odpowiedzialności i chęć ucieczki przed nim. Miłość i nienawiść.
Tak więc trwają.
Nie wtrąca się. Czasem popchnie nas niewidzialnym palcem, kiedy już naprawdę nie może się powstrzymać; połaskocze pod brodą, zachęci. Odwiedzi nocą, pokołysze malucha do snu, okryje. Ale nie ingeruje, nie miesza, nie zbiera piekielnych okruchów, mimo, że wie, że nie wyszło mu idealnie.
Taki wielki a jednak przesądny. Nie lubi się poprawiać.
Może ufa, bo nad wszystkim fruwa anioł miłości?


Zobacz również

3 komentarze:



  1. Świetnie, świetnie napisane!
    Masz talent:) Rób coś z tym, bo szkoda, żeby się tylko na blogu pojawiał:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2011/04/04 11:00:17

    OdpowiedzUsuń


  2. Piękne!!!!a jakie prawdziwe..................

    napisał: Gość: , 85-222-72-246.home.aster.pl 2012/05/25 23:51:32

    Po roku na nowo się zachwyciłam:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2012/05/27 14:16:13

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)