Wypaść z torów

/
4 Komentarzy
Żyjemy jak kolejka wąskotorowa. Od stacji do stacji.  Rano wyruszamy w podróż, rozmieniamy czas na przystanki,  zakręcamy o zmroku i wracamy do hangaru pod nocne niebo ciężkie od gwiazd. Czasami coś nam wypadnie, czasami zatrzymamy się w polu żeby popatrzeć w pustkę, ale rozkład jazdy codzienności zdaje się być jedynym wyznacznikiem udanego życia.
Dlatego czasami trzeba zmienić trasę. Wykoleić się, odmówić dalszej harówki, odpuścić sobie czas jak koraliki na sznurku, przestać odliczać i zapomnieć o przystankach.
Wyjechać.
Zapuścić się w nieznane, zapomnieć, zgubić żeby się odnaleźć.
W nowym jest tajemnica i szorstkość; niebo nad głową kończy się gdzie indziej, a myśli zaczynają krążyć wokół spraw do tej pory niedostępnych i nieoczekiwanych.  Można przewietrzyć piwnice umysłu, wysypać z piaskiem z butów kamienie uwierających problemów, zamachać ramionami i poczuć  wreszcie lekkość i niewinność, co zapodziała się nie wiadomo gdzie.
Pozdrowienia z wybrzeża!




Zobacz również

4 komentarze:

  1. Chyba jesteś blisko mnie. :)

    napisał: mammasta 2011/03/10 15:24:31

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno wystarczy czasem zmienić trasę powrotu do domu,
    zrobić coś innego i już jest lepiej, a zatrzymywać się trzeba umieć,
    niektórym to się nie udaje, pozdrawiam :))

    napisał: asprocolia 2011/03/13 19:46:21

    OdpowiedzUsuń


  3. ja ostatnio bywalam na tak stałym życiowym, rutynowym torze,że wypad poza to co znane i odbiegające od codzienności był prawdziwym cudem :) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)