Czułość pszczół

/
1 Komentarzy
 „jestem dla ciebie czuła
jak dla pszczół
cierpki zapach kwiatu
jestem dla ciebie dobra
jak dla zmęczonych skrzydeł ptaka
rozchwiana gałąź”

  - pisała Halina Poświatowska w liście, wierszu do kochanka. Czułość i dobroć, na jaką zdobywamy się wobec naszych bliskich: mężów, żon, dzieci czy rodziców -  jest tym, za czym tęsknimy – szczególnie zimą – kiedy dzień nas nie rozpieszcza, a dusza tęskni za drugim człowiekiem podwójnie.
A może by tak zdobyć się na taką delikatną tkliwość wobec siebie samego? Ukołysać się  w ramionach jak dziecko, przytulić do serca, dać sobie odpocząć, wybaczyć wszystko z pobłażliwością dobrego rodzica i zasnąć słodko w swoich ciepłych ramionach?
 Bez pretensji, bez wyrzutów, bez złośliwości.
Obudzić się potem do lepszego dnia, pogłaskać po policzku przed lustrem, poczochrać po włosach, ciepło ubrać, zaopiekować sobą i tak wyfrunąć ku światu?
Pięknie, prawda?


Zobacz również

1 komentarz:



  1. Pięknie!

    napisał: mammasta 2010/12/16 15:29:56

    Piękne pod warunkiem, że partner nie jest wredny i samolubny. Cierpkim można być tez do swoich dzieci. Mieć jedno nieznośne dziecko to można to jeszcze znieść, ale jak w pracy na zmianie masz do czynienia z 5 lub 6 takich rozwydrzonych, złośliwych i wulgarnych dzieci (=młodzież koło 20) to prędzej czy później puszczą człowiekowi nerwy, nawet odszkodowania za to nie dostaniesz a rodzice obrażą się, że ktoś im zwróci uwagę na źle wychowane dzieci. Takich rodziców to ja szczerze nie poważam, bo nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje dzieci, które same nie potrafią być ludzkie.

    napisał: yourtutor 2010/12/17 11:07:08

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)