Bo szczęscie to stan wewnętrzny

/
3 Komentarzy
Przyszła zima. Nie ma złudzeń -  zacina śnieg, puchowa pianka na parapecie rośnie z minuty na minutę, dzień skraca się tak regularnie jak ubranka mojej córki, kończy się kolejny rok.
Wiele osób popada teraz w zniechęcenie i marazm.  Winę za to ponosi mała ilość światła słonecznego, fakt zamknięcia kolejnego życiowego etapu -  jesteśmy coraz starsi, mamy coraz mniej czasu, a często końcówka roku jest jak wyrzut sumienia: tego jeszcze nie zrobiłem, tam nie byłem, nie zrealizowałem, nie dałem rady, zawiodłem.
Jesteśmy dla siebie bardzo krytyczni. Często czekamy ze swoim szczęściem na jakiś inny – dziwny nowy czas , który ma nadejść, ale ciągle się spóźnia. Często łapiemy za rękaw nieszczęście i ciągniemy się za nim jak Kaj za saniami Królowej Śniegu. Myślimy o sobie i swoim życiu w tonacji negatywu, rzadko wpuszczamy nowe światło, żyjemy w cichej rezygnacji i zgodzie na to co nas mimowolnie spotyka. Dzieje się tak między innymi dlatego, że  coś zaburza nasze widzenie, coś nas odurza, brakuje nam świadomości chwili i wiary w to, że nasze życie zależy głównie od nas, a nie od okoliczności zewnętrznych.
Badania potwierdzają, że poczucie szczęścia zależy w 50 % od uwarunkowań genetycznych ( czyli niestety dzieci malkontentów mają trudniej), w 40 % od naszego nastawienia ( czyli tego jak decydujemy postrzegać świat, jak wybieramy żyć) i tylko w 10 % od rzeczywistych wydarzeń.
Pracując nad sobą, nad swoim postrzeganiem świata, nad docenianiem codzienności i tego co mamy możemy zadziałać wbrew genetyce i obciążającym nas schematom.
Nie popadajmy w pułapkę wiary w cuda: żadne magiczne tabletki nie rozwiążą naszych problemów, żadne poprawiacze nastroju nie sprawią, że staniemy się trwale weseli, żaden człowiek nie zabierze nas cudowną rakietą do bram raju, no może co najwyżej na chwilę, na moment – trwale musimy tam dojść sami.
Wojciech Eichelberger w „Zwierciadle” mówi: „ Trwałe poczucie szczęścia nie może zależeć od tego, czy ktoś nas lubi, czy jest w dobrym humorze, czy zechce z nami wyjechać na urlop albo czy chce z nami spać. Prawdziwe szczęście nie może być uwarunkowane zewnętrznymi okolicznościami. Szczęście/ wolność można przeżywać nie tylko w sytuacjach, które się nam ze szczęściem kojarzą, lecz także w momentach trudnych i niechcianych. Bo szczęście to stan wewnętrzny.”
I tego należy się trzymać.


Zobacz również

3 komentarze:

  1. Jak zawsze mądrze i optymistycznie:)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ja ze zdziwieniem odkrywam, jak bardzo humor zimą poprawiają ciepłe ubrania. Idę w zimno otoczona ciepłym kocykiem z moich ubrań i się czuję, jak małe opatulone dziecko. Norwegowie mówią, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania... A przecież to, jak się ubierzemy też zależy od nas:)

    napisał: liberalnakonserwatystka 2010/11/29 15:14:05

    OdpowiedzUsuń


  2. a Norwegowie wiedzą co mówią w tym temacie:) pozdrawiam zimowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęście to stan wewnętrzny człowieka, wielu z nas to posiada. Jednak rodzice, ludzie wymuszają na innych swoje poglądy, realizacje własnego sposobu życia, realizacje własnych niespełnionych ambicji i celów z młodości. I tak tacy ludzie zabijają w drugim człowieku wrodzone talenty, optymizm do życia, a przecież i tak bez tego życie niektórych ludzi wcale nie jest łatwe. Powiedzenie zgoda buduje, niezgoda rujnuje - jest jak najbardziej słuszne. A co myślicie o powiedzeniu : możesz kraść jak nikt nie patrzy? I w taki sposób tłumaczymy różnego rodzaju przestępstwa.

    napisał: yourtutor 2010/12/17 08:32:09

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)