Kobieca wściekłość

/
3 Komentarzy
Mamy być miłe, ładne, poukładane, kochać naturę i kolor różowy. Nie mówić brzydkich wyrazów. Nie robić min. Od maleńkości ćwiczy się nas w posłuszeństwie i w byciu akurat na miarę ludzkich oczekiwań. Aż się przeleje. Aż wybuchnie.
Czasami ogarnia mnie wściekłość tak silna i tak zniewalająca, że czuję jak niewiele brakuje aby zwaliła mnie z nóg.
Czasami wykipię jak zupa.
Burza toczy się we mnie, przelewa, sama nie wiem co jest powodem, bo powodów jest wiele. Dlatego, że się  nazbierało, dlatego że nie wyrażałam ich pojedynczo.
Grzmi, buczy, przewala się. Chmury toczą się po niebie jak szalone, wiatr szarpie moje włosy i drażni oczy.
Wrócę jak minie.


Zobacz również

3 komentarze:

  1. "Mamy być miłe, ładne, poukładane, kochać naturę i kolor różowy. Nie mówić brzydkich wyrazów. Nie robić min. Od maleńkości ćwiczy się nas w posłuszeństwie i w byciu akurat na miarę ludzkich oczekiwań."

    A czy to przypadkiem nie my same tak uważamy...?
    Najlepiej ma choleryk: gwałtownie, ale krótko;) Skądś to znam:)
    Pozdrawiam:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2010/09/20 17:49:08

    OdpowiedzUsuń


  2. "Prawdziwi mężczyźni nie płaczą, prawdziwe kobiety nie krzyczą".

    Na szczęście nie trzeba się z tym zgadzać. :))))))))

    napisał: dc_hexe 2010/09/20 18:02:26

    OdpowiedzUsuń
  3. Do zobaczenia

    napisał: renniekarnacja 2010/09/20 19:04:06

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)