Trzeba mi wielkiej wody, czyli magia podróży

/
2 Komentarzy


W podróżowaniu jest tajemnica: metafizyczna zmiana stanu umysłu i jakiś niezwykły cud, który sprawia, że stajemy się niepostrzeżenie kimś innym. Turystyka jako wymysł masowy liczy sobie niewiele; może 50 lat - ale ludzka tęsknota za nowością, ciekawość tego co za rogiem jest stara jak świat i zrodziła wynalazki takiego kalibru jak samochód, samolot, czy wreszcie rakieta kosmiczna.

Zmieniając miejsce pobytu, wchodzę w buty innego człowieka. Jeśli jestem dość uważna, mogę zobaczyć świat, którego nie dostrzegałam wcześniej, mogę pozwolić aby moje myśli obrały nowe nieznane ścieżki i zachwycając się nimi kontemplować to co nieznane.
Podróżować można różnie. Od zabytku do zabytku, albo od wrażenia do wrażenia. Mnie bardziej niż mury interesują ludzie, ich normalne życie, miejskie autobusy, obsiane bajecznie pola i uczucie zagubienia i odnalezienia, które można spotkać wtedy kiedy jest się gdzieś po raz pierwszy.
Teraz bardzo tęsknię za morzem. Za wiatrem wiejącym od strony wody, za tandentym szumem fal, za piaskiem i kamieniami, które kleją się do stóp. Chciałabym położyć się na plecach i poczuć jak fale kołyszą mnie w rytm kołysanki matki ziemi: miarowo, leniwie, niebezpiecznie. Zaufać wodzie, pozwolić, żeby słony smak osiadł na skórze, wsłuchać się w wieczór, najlepiej w ciszę, poczuć ten ogrom wszystkimi zmysłami. Zachwycić się i przestraszyć.
Trzeba mi wielkiej wody.....
Narazie tylko na zdjęciach z dawnych podróży:




 










Zobacz również

2 komentarze:

  1. Ostatnie zdjęcie - magiczne! Wiele bym dała, by móc się teraz znaleźć w takim miejscu :)

    napisał: jezymka 2010/07/20 16:59:39

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiekne kilmaty!! :) Ech .. a ja w tym roku w betonowej klatce:/

    napisał: ses-ame 2010/07/29 16:56:09

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)