Polityka co jest / nie jest kobietą

/
4 Komentarzy
Obraz życia publicznego w Polsce to obraz nędzy i rozpaczy. Czasami nie jestem w stanie dłużej obserwować tego co dzieje się „na górze”, bo mam wrażenie , że oglądam jakiś dziwny, psychodeliczny film o wariatach, którzy zmagają się z pewną ciężką i nieuleczalną odmianą paranoji schizoidalnej. Walka o krzyż, o pomnik, o to czy prezydent miał alkohol we krwi, czy ruscy montowali albo zdemontowali światła, kto winien, a kto nie.  Wybory się skończyły, można wylać swoje wiadro pomyj na świat, co tam, niech zobaczy co mamy w środku, należy mu się.
Czy polityka wygląda jak szalony plac zabaw, bo jest w niej za mało kobiet?  Sama nie wiem. Nie jestem jednoznaczną wyznawczynią idei parytetów; nie chodzi w końcu o ilość ale o jakość.  Oprócz równości płciowej, brakuje nam w życiu publicznym przede wszystkim Mądrych LUDZI. Nie ze wskazaniem na konkretną płeć, ale na cechy charakteru, osobowości i kulturę przekazu. Takich, którym chodzi o COŚ a nie tylko o władze i pieniądze. Nieskażonych systemem, rozsądnych, uczciwych wobec siebie i wobec świata.

Tylko czy to w ogóle możliwe w polityce?

Kobiety z racji doświadczeń i predyspozycji do dialogu, mogą być idealnymi politykami. Co z tego jeśli nie są w stanie przebić się przez rzesze oblegających listy wyborcze panów, którzy nie schodzą z nich od kilku dobrych lat? Ciekawe jak sprawa parytetu rozwiąże się w Polsce, możliwe, że da ona początek zmianom na arenie politycznej, możliwe także, że nie zmieni nic -  bo kobiety nie będą chciały i umiały taplać się w tym męskim politycznym błocku.

„Kobiety są wytrzymałe, silne i pieką bardzo dobry chleb z rodzynkami, ale jak się je rozwścieczy, natychmiast przechodzą do ataku. (…) Stanowią ponad połowę ludności tego kraju. Oj co to będzie, jak na poważnie się wściekną!”- pisała o Szwecji ponad 2  dekady temu pewna niezwykła Szwedka, znana raczej z literatury dziecięcej ,a nie wystapień politycznych.
Jak się to skończyło; czy raczej zaczęło w krajach Skandynawskich – wiemy.
Jak będzie w Polsce?  Zobaczymy.


Zobacz również

4 komentarze:

  1. dzięki za przypomnienie, ze mam walnąć tekst o feminizmie oraz z podobnej okazji - o Środzie Magdzie

    napisał: kuaminek 2010/07/28 11:46:10

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie że potrzebny byłby zbiorowy szturm!
    A jak to zrobić kiedy nie ma czasu na tego typu akcje? ...
    bo trzeba dzieci do przedszkol zawieźć ..
    bo obiad ugotowac ..
    bo dom posprzatać i zrobic zakupy ..
    i do pracy iść czasem trzeba ..
    i pachnieć też ..

    i jak znaleźć czas? ..

    napisał: ses-ame 2010/07/29 17:02:24

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, to teraz wiemy skad mezczyzni maja czas na polityke:)
    Obiady gotuja w niedziele, dziecmi zajmuja sie czasami, sprzataja od wielkiego dzwonu:)
    wiem , że to uproszczony obraz pelen stereotypu, ale cos w nim jest... my myslimy najpierw o zwyklym zyciu , a dopiero po jakims czasie dochodzimy do "zbawiania świata".. u mężczyzn raczej działa to w kolejnosci odwrotnej...

    napisał: 2010/07/29 18:17:33

    OdpowiedzUsuń
  4. Swiete słowa

    napisał: ses-ame 2010/08/03 15:47:51

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)