Czas stanął w miejscu

/
4 Komentarzy
Przez ostatnie pięć lat funkcjonowałam w uproszczeniu na zasadzie 48  tygodni pracy i 4  tygodnie urlopu. W takim mniej więcej układzie zbierałam moje plany, odpoczywałam i liczyłam dni na łańcuszku życia. Tygodnie mijały, miesiące zbierały się na kupce, czas uciekał. Czasami widziałam jego ogon za zakrętem, czasami udawało mi się go złapać, ale najczęściej migał mi tylko błyszczącą łuską i znikał -  niemy na prośby i błagania o jeszcze kilka wolnych chwil.
Teraz jest inaczej.
Czas wlecze się za mną jak stary pies, łasi się do nóg. Stuka łuską o chodnik kiedy idę, nie zabiera głosu, żeby mnie nie zbudzić kiedy śpię, nie wyprzedza moich myśli, ewidentnie złagodniał i oswoił się z moim domem.
Czy się nudzę? 
Nie.
Za Astrid Lindgren mogę powiedzieć:
„Jak mogą istnieć ludzie, którzy się nudzą, Boże Drogi! Jak może starczyć czasu! Jak na Boga, zdążyć przeczytać wszystkie książki, wysłuchać całej muzyki, zobaczyć wszystkie miejsca na świecie, nie to kłamstwo, ja nie chcę oglądać wszystkich miejsc, ale zamiast tego chcę mieć czas na niezwykłe przeżywanie natury i ludzi, i sztuki, które oferuje ta krótka chwila życia. I jeszcze trzeba by mieć kilka chwil na to, aby tylko posiedzieć pogapić się bezmyślnie!”
Taki czas też jest potrzebny. Żeby się w życiu nie zagubić, albo żeby się odnaleźć.
Jest w nim tylko trochę goryczy pustki... Ale to już temat na inny wpis.


Zobacz również

4 komentarze:

  1. Biografia Astrid Lindgren czeka własnie dzisiaj do mnie dotarła, tak bardzo się cieszę na czytanie :-)

    napisał: afternoon_tea 2010/07/21 13:15:02

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy czuję się troszkę lepiej, dostrzegam wspaniałość życia w każdej jego sekundzie. Wtedy kupuję kwiaty, pędzle, kolejną książkę, nową ramkę na własnoręcznie zrobione zdjęcie, płytę i nagle okazuje się, że mam za mało czasu na to, by zrobić wszystko, co bym chciała zrobić. Kolejna lekcja to chyba dokonywanie wyborów z obfitości różnych możliwości. W takich chwilach samotność mi nie doskwiera. Jest nawet mile widzianym kompanem. Póki co, to tylko chwile. Za to bardzo miłe. Staram się je zapamiętać.

    napisał: renniekarnacja 2010/07/21 19:34:25

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi przecieka przez palce .. jak woda:/ a tak bym chciała go zatrzymać... oj jak bardzo !!

    napisał: ses-ame 2010/07/21 20:23:42

    OdpowiedzUsuń


  4. No i tak już jest - że jednej za dużo czasu, drugiej za mało:)
    Jakos trudno o umiarkowanie w tym..

    napisał: 2010/07/21 21:12:09

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)