O śmierci można inaczej

/
0 Komentarzy
Ani słowa więcej na temat, który poruszają wszyscy wokół. Nawet śmierć widać można skomercializować, może właśnie przede wszystkim ją, kiedy taka medialna?
A przecież ONA jest. Nie tylko w tych dniach, kiedy wydaje się jeszcze mniej oswojona, kiedy wypala w nas strach i obawę przed następnym krokiem.
Śmierć sama w sobie  -  nie jest straszna. Nie boję się jej osobiście, bardziej w odniesieniu do tych, którzy blisko obok. Jest przecież elementem życia, kropką nad i, zamknięciem nawiasu, ciszą  po szumie życia.
Pamiętam,w bardzo trudnym dla mnie okresie życia miałam sen o mojej prababci, której nigdy nie znałam. Zobaczyłam w jej oczach taki spokój, takie pogodzenie, nadzieję i wiarę, że jeśli taka ma być śmierć -  to nie ma czego się bać. 
Zapytałam wtedy czy to, że do mnie przychodzi oznacza zaproszenie na tamtą stronę; pokręciła głową. Sen pomógł. Życie zakończyło swój etap żałobny i wyszło na zieloną, roziskrzoną wiosną łąkę.  
Filozoficznie mówiąc; wierzę, że tak jak wybiera nas życie, tak kiedyś wybierze nas śmierć. Takie sa koleje losu. Kropka. Koniec zdania, zamknięta przez wiatr księga.


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)