Lalka matrioszka

/
2 Komentarzy
Życie jest cudem – będę powtarzać do znudzenia.  Bo jak inaczej -  jeśli nie cudem nazwać to magiczno -  boskie połączenie materii, genów, myśli i gestów jakim jesteśmy?  Człowiek, który powstaje z kropli, niewidzialnej gołym okiem -  dorasta do wielkości lub małości -  staje się wśród różowej kołyski ciała i rozwija pchany jakimś nieznanym, zapisanym niewidzialną ręką programem.
Czy wiecie, że dziewczynka w łonie matki -  posiada w jajnikach już około 5 -6  miesiąca życia płodowego, cały zapas komórek jajowych w jakie wyposaża ją natura?  Więcej nie będzie, nie powstaną już po urodzeniu, ani podczas okresu dojrzewania. Jeśli kiedyś powstanie z nich życie -  będzie ono zrodzone z tych właśnie komórek– zamkniętych w malutkiej istotce -  która jeszcze nie przyszła na świat.
Jestem więc lalką matrioszka -  noszę w sobie mała laleczkę – dziewczynkę -  która jeśli taka będzie wola jej i losu, da początek nowemu życiu.
Pokolenie za pokoleniem.  I tak od początku do końca świata – łańcuch istnień, który zapoczątkowało coś  czego nie potrafimy do końca nazwać -  i który będzie trwał póki istniejemy my i żyje świat.
Napełnia mnie to wszystko  bezgraniczną czułością i zdziwieniem nad potęgą życia. 
Jak tu go nie wielbić i nie szanować? Jak się nim nie zachwycać? No jak?


Zobacz również

2 komentarze:



  1. No właśnie....... Jak się nie zachwycać?

    napisał: wzgorza_megido 2010/04/21 16:01:15

    OdpowiedzUsuń
  2. :)

    napisał: ses-ame 2010/04/23 09:03:56

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)