Konsumpcja, która zmienia świat??

/
0 Komentarzy
Konsumentami jesteśmy wszyscy. Czy mamy zasobny portfel, czy dwa razy oglądamy każde 10 zł - nasze wybory decydują w pośredni i bezpośredni sposób o tym jak wygląda świat i społeczeństwo, w którym żyjemy; jak traktują nas pracodawcy,  czy i jaką mamy pracę, jak jesteśmy postrzegani i szanowani przez wielkie światowe sieci sprzedaży.
Polacy, po latach komuny nie przyzwyczaili się jeszcze do tego stwierdzenia i bardziej niż świadomie - wybierają podświadomie - pchani do zakupów reklamą, przymusem medialnym i podszeptami ego. Trochę tak jak dzieci - wybieramy to co bardziej kolorowe, ciekawsze, ładniej zapakowane i mocniej nagłośnione. Nasz gust i smak jest kształtowany gdzieś poza naszym świadomym umysłem - wybór jest dokonany instynktownie -  bez zagłębiania się w jego  przyczyny i skutki.  

Produkty firm dobrze traktujących klientów czy środowisko nie sprzedają się u nas lepiej – wynika z badania przeprowadzonego w tym roku przez GFK Polonia na zlecenie „Rzeczpospolitej”. Społecznie odpowiedzialny biznes mimo, że znany specom od marketingu i kształtowania wizerunku -  dla przeciętnego Polaka znaczy bardzo mało. Aż  60 % z nas twierdzi, że zwraca uwagę na to czy firma, której produkt nabywa postępuje etycznie – ale nie ma zamiaru za taki produkt płacić więcej. Tylko ok. 27 % Polaków jest gotowa za etykę w biznesie zapłacić -  mając przy tym świadomość, że wyższa cena przełoży się pośrednio na wyższą jakość życia, środowiska i lepsze traktowanie tak konsumenta jak i pracownika.  

Okazuje się więc, nie po raz pierwszy, że mamy podwójną moralność. Potępiamy wykorzystujących biednego człowieka pracodawców, przedsiębiorców nielegalnie lub na wpół legalnie niszczących środowisko naturalne, kiepskie traktowanie nas – klientów, jednocześnie podkreślając, że liczy się tylko jedno – CENA.
Idealistami nie jesteśmy- jak słusznie stwierdza Bolesław Rok z Centrum Etyki Biznesu Akademii Leona Koźmińskiego; co gorsza tacy z nas trochę podwójni  moralizatorzy:  z jednej strony domagający się wysokich pensji, ludzkiego i przestrzeganego zawsze i wszędzie prawa pracy, miłych sprzedawców, przyjaznych   firm – najlepiej  przy okazji – bez naszego wsparcia i udziału.
Zachodnie społeczeństwa, te trochę dłużej od nas działające na wolnym rynku – już jakiś czas temu zaczęły odwracać się od nieetycznych firm i wybierać tak, aby wpływać na świat – ten dalszy i bliższy. Dziś w Wielkiej Brytanii produkty sygnowane marką Fair Trade , sprzedają się rocznie za blisko 900 mln euro. Organizacja, która te produkty wpiera i promuje, za naczelny cel stawia sobie szacunek dla ludzi i środowiska – stawianie tych dwóch spraw przed zyskiem, traktowanym jako jedyny właściwy i prawidłowy cel biznesu.
Co skłoniło jedną ze znanych sieci dyskontowych do zmiany polityki firmy po skandalu wywołanym przez byłą pracownicę – latami eksploatowaną i zmuszaną do pracy po godzinach?? Strach – że ludzie w końcu przestaną przychodzić, że wyrażą swoje oburzenie i   sprzeciw mówiąc : koniec, nie ważne że tanio, już tu nie kupię.
Czemu wielkie koncerny sportowe, produkujące buty, piłki, torby w krajach słynących z taniej siły roboczej, zaczęły po doniesieniach prasowych na temat wykorzystywania nieletnich pracowników do niewolniczej pracy panicznie dbać o swoje dobre imię i godne, przyzwoite warunki we wszystkich swoich fabrykach? 
Tak, my konsumenci mamy wielką siłę i wielką moc. Każdy wydany dolar, złoty czy euro – znaczy więcej niż słowo sprzeciwu, niż grymas niezadowolenia, czy malujące się na twarzy święte oburzenie. Jeśli nie chcemy być traktowani jak podmioty, jeśli chcemy aby nam i naszym dzieciom żyło się lepiej i sprawiedliwiej, wybierajmy trochę bardziej świadomie. Słuchajmy ludzi, nie popierajmy za przysłowiowe kilka groszy tych, którym poparcie się nie należy, ale tych, którzy na to poparcie pracują i o nie dbają.
Może i świat nie zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale krok po kroku –jak kropla, która drąży skałę zacznie wracać do wartości, które są większości z nas bliskie i które chcielibyśmy w naszym życiu pielęgnować.  
Czy te parę złotych więcej, wydane miesięcznie na nasze zakupy nie jest tego warte??

Dane statystyczne za "Rzeczpospolita" :"Dla klientów ważna jest cena a nie etyka" 03/2010


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)