Bohaterowie nie z tej bajki

/
6 Komentarzy



Nie znam nikogo kto jako dziecko nie byłby zaczarowany magicznym światem baśni. Te proste historie, uczyły nas o świecie, ludziach, zwierzętach, wyrabiały naszą świadomość, wrażliwość i czułość. Rośliśmy wraz z nimi  i ciągle pamiętamy bohaterów, ich dramaty, problemy, ich magiczne sztuczki i cudowny kolorowy świat. Bajki  od wieków miały podwójne znaczenie. Nie służyły wyłącznie zabawianiu gawiedzi, ale miały na celu krzewienie wiedzy, przekazywanie ważnych informacji, mądrości ukrytych pod z pozoru lekką i miłą dla ucha pierzynką historii.

Wszyscy pewnie znają bajkę o Brzydkim Kaczątku – Hansa Christiana Andersena.  Opowieść, w telegraficznym skrócie, to historia małego, nieszczęśliwego stworzonka, które błądzi po świecie w poszukiwaniu właściwego dla siebie miejsca.  Poniewierane, wyśmiewane,  zawsze nie takie jak powinno -  okazuje się być pięknym dostojnym  łabędziem. Na końcu opowieści odnajduje swoją prawdziwą naturę i przeznaczenie.

Czy Ty też? 

Kim bowiem, jeśli nie wyrzutkiem, outsiderem  - jest brzydkie kaczątko z bajki?  Ilu z nas utożsamia się z tą postacią małego poszukiwacza, który puka ciągle do niewłaściwych drzwi?  Ilu z nas próbuje dostosować się na siłę do zaistniałych okoliczności  - mimo, że na pierwszy rzut oka widać, że dostosowanie jest niemożliwe, a nawet więcej:   groźne dla zdrowia i życia?

Brzydkie kaczątko próbuje być kimś kim w rzeczywistości nie jest. Jakimś złośliwym zrządzeniem losu narodziło się w niewłaściwym miejscu, w nie tym co trzeba czasie i cierpi prześladowania ponieważ jest inne.  Najważniejsze, że się nie poddaje.  Robi to co powinno się robić kiedy całe otoczenie nas uwiera, boli i odpycha;  szuka innego miejsca, szuka swojej prawdziwe natury. Poszukiwania nie idą łatwo:  kaczątko wypełnia pustkę tym co akurat ma pod ręką. Wpada z jednej pułapki w drugą – aż do czasu kiedy wycieńczone i zmartwione do granic swojego jestestwa, odkrywa nad stawem, że jest jak te piękne ptaki, które obserwuje:  że jest łabędziem.

Clarissa Pinkola Estes, która porusza temat „wyrzutków” w „Biegnącej z wilkami”, pisze: „jeśli próbowałaś się wtłoczyć w jakiś szablon, ale ci się to nie udało, to masz prawdopodobnie duże szczęście. Może i jesteś wyrzutkiem, ale ocaliłaś duszę. (…) Bez porównania gorzej jest tkwić tam, gdzie nie mamy czego szukać, niż tułać się przez jakiś czas w poszukiwaniu psychicznego kontaktu jakiego nam trzeba. Szukanie swojego miejsca nigdy nie jest pomyłką. Nigdy”


Droga do łabędzia

Wiele wśród nas „brzydkich kaczątek” , które dopiero szukają swojej drogi do stania się dumnym, białym łabędziem. Czasem nie mamy już siły dalej błądzić i wydaje się nam, że najprościej i najlepiej będzie zacząć przytakiwać otoczeniu:  „tak to jest mój świat, tak, będę taki jak chcecie, będę robił co w mojej mocy aby się nie wyróżniać, będę transparentny, cichy, głośny, będę taki jak trzeba – byle tylko zyskać waszą akceptację.”

Co z tego wynika? Nic – poza cierpieniem i kolejnym załamaniem. Wyobraźcie sobie, że jesteście orłem, który urodził się w zagrodzie dla kur. Wszystko was mierzi, przeszkadza, jest wam za ciasno, marzycie o wysokich szczytach gór, pragniecie czuć zimny powiew wiatru na piórach, a towarzysze każą Wam chodzić po ciasnej zagrodzie i grzebać łapą w ziemi w poszukiwaniu robaków. Nie oznacza to, że orły są lepsze od kur- po prostu ich natura jest całkiem odmienna i nie można być szczęśliwym orłem latając z jednego kąta obejścia w drugi i gdacząc jak kura.

W kierunku przeznaczenia

Każdy z nas ma swoje przeznaczenie i swoje rozumienie szczęścia. Każdy ma swoją naturę: swoje pragnienia, zalety, wady, cechy wrodzone i nabyte. Najważniejszym pytaniem i egzaminem jaki stawia przed nami życie, jest odkrycie prawdy o nas samych:  zdobycie wiedzy o tym kim i dlaczego jesteśmy. W tej drodze nie ma znaczenia ile razy zabłądzimy, pomylimy się, wpadniemy jak ostatnia oferma do kadzi z mąką, pogubimy ścieżki, doznamy ran i zniewag. Najważniejsze, to aby wreszcie się dowiedzieć czym jest nasza natura, czym MY jesteśmy.

Istotni w tym poszukiwaniu są ludzie, których spotykamy na swojej drodze. Nasi rodzice, rodzeństwo, nauczyciele, rówieśnicy - niby najbliżsi -ale jednak czasami z  "zupełnie innej bajki". Często mają jak najlepsze zamiary. Chcieliby nam przychylić przysłowiowego nieba, ale bywa i tak, że nie rozumieją naszych potrzeb i nie mogą nam pomóc w naszych poszukiwaniach. Brzmi to obrazoburczo, ale nie należy ich słuchać, lub inaczej; słuchać tylko wtedy kiedy nasz wewnętrzny głos i instynkt samozachowawczy mówi nam mniej więcej to samo. Ci przewodnicy nie zaprowadzą nas  tam gdzie wiedzie nasza ścieżka, ponieważ instynktownie i może nawet z miłości i pragnienia ochraniania nas; prowadzą nas swoja własną. Wydaje się im, że wiedzą co będzie dla nas najlepsze; tymczasem tak jak kwoka z bajki: mają swoją naturę i swój świat, który trzeba  nam będzie czasami porzucić aby znaleźć to co w naszym życiu najważniejsze.

Pamiętajcie:  trwanie dla trwania nie jest nigdy celem naszego życia. Nie jest wątkiem głównym naszych dni i nie o to chodzi aby przetrwać, ale o to aby żyć. Chodzi o to by czerpać i cieszyć się sobą, swoim światem, aby spełniać się w tym co NASZE.

Którędy, jak długo, z kim lub bez kogo? Każdy musi odpowiedzieć sam.



Chcesz opowiedzieć tą historię swoim znajomym? Podaj dalej!


Zobacz również

6 komentarzy:

  1. Żałuję, że muszę sobie przerwać. Wrócę tu jutro. Jestem oczarowana tym blogiem, nic równie mądrego wyrażonego pięknym, sprawnym z lekka poetyckim językiem nie czytałam od dawna. Prosto tu i ciepło. Mądrze.

    napisał: virgi_i 2012/01/29 02:28:22

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam Virgi:)))

    napisał: 2012/01/29 09:13:36

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzydkie kaczątko z "biegnącej..." to dla mnie najpiękniejsza interpretacja.

    napisał: zyrafafa 2012/06/13 06:06:44

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za słowa, które coś zostawiają w moim życiu, więcej rozumiem :) za nieprzesłodzone spojrzenie, pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nikt nie powiedział, ze pójście własną drogą jest proste i latwe, ale warto to zrobić by być szczęśliwym 😊. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)