Metafizyka brzucha

/
3 Komentarzy
W byciu w ciąży jest coś niesamowitego i ledwo uchwytnego. METAFIZYKA cudu. Życie pisało swoje scenariusze, prowadziło mnie różnymi ścieżkami, a ja byłam i czekałam.  Którejś zwyczajnej nocy po trudnym dniu, moja podświadomość wyśniła dla mnie test ciążowy. Obudziłam się, zrobiłam i już wiedziałam. Przez kolejne noce, jakby w odpowiedzi na mój strach i obawy, śniłam spokojne , pełne miłości sny. Rodziła się moja nowa świadomość. 
Teraz cała jestem oczekiwaniem, oglądaniem, niby sama, ale już nie. Obserwuję świat pociemniałymi źrenicami, pełna rosnącej jak ziarnko miłości.
Mówcie co chcecie, nie ma większego cudu niż nosić w sobie nowe życie, nie ma większej metafizyki w tym trwaniu i czekaniu, przynajmniej ja jej do teraz nie poznałam. 


Zobacz również

3 komentarze:

  1. Nie wiem co napisać, żeby nie zburzyć tego klimatu... a chciałam jakoś dać znać, ze Cię rozumiem i że tak jest...:)

    napisał: sowa_nie_sowa 2010/02/03 12:04:42

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! I w pełni się zgadzam.
    Odwiedzanie Twojego bloga to wielka przyjemność! Dziękuję.

    napisał: leelooo 2010/02/15 18:12:57

    OdpowiedzUsuń
  3. Wystarczy , że tak Jest :)
    Leelooo ja Twoje kiełkowanie i promyczkowo odwiedzam i czytam z wielka przyjemnością - gratuluje super ANTOLA i pozdrawiam!

    napisał: 2010/02/15 18:22:52

    OdpowiedzUsuń

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)