Bajka o nowym życiu

/
0 Komentarzy
Kiedy rodzi się życie? Czy wtedy kiedy z  półprzymkniętych ust wydobywa się szeleszczący dźwięk radości i ulgi? Czy może w momencie złączenia dwóch komórek ciała, które tak osobne i różne, stają się już na zawsze jednym, spójnym organizmem? Metafizyka istnienia, słowo, które staje się ciałem, dusza, która nieuchwytnie przybywa:  Skąd?. Czemu? Kiedy? Życie jak biała chusta, rozpostarta na tafli lodu, czekająca na zapisanie, na kwiaty miłości, radości i bólu, które rozkwitną na niej za moment, za chwilę.
Najpierw jest oczekiwanie, koło czasu które ruszyło, zębatki radości co zamieszkały w podbrzuszu, nadzieja na nowe i uśmiech na twarzy. Głaskanie rosnącego brzucha , cisza po drugiej stronie, motyle latające w snach , mimo zimy. Cisza.
Czekam…


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)