Kalendarz adwentowy

/
0 Komentarzy
Taki z okienkami i obrazkami dla dzieci. Z czekoladkami w kształcie misiów, lokomotywy i motylków. Na wszystkie 24 dni - aż do świąt. 
Kojarzy mi się  z dzieciństwem i prezentem od kogoś zza żelaznej kurtyny. Dziś już nie pamiętam od kogo, ale posmak świętowania i radości pozostał.
Zjadłam dziś pierwszą czekoladkę, celebrując sobie to oczekiwanie. Dziś już święta nie są tak magiczne jak w dzieciństwie, kiedy pod choinką czekały prezenty od prawdziwego świętego, a staw  blisko domu zamarzał co roku grubym lodem.
Pamiętam wymalowane mrozem szyby, śnieg i bieganie po dworze z czerwonymi z zimna policzkami.
Oczekiwanie.
Czy dziś jeszcze czekamy na cokolwiek ? Czy umiemy celebrować nie tylko osiągnięcia, dni sukcesu i fetowania? Czy liczy się, chociaż trochę droga,która tam prowadzi? Czy w ogóle myśl o dobrych świętach, o naszych bliskich koło nas coś w nas rozgrzewa? Otwiera?
Spokojnego, pełnego radości oczekiwania. Na życzenie Wesołych Świąt przyjdzie jeszcze czas:)


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)