Slow city i slow life

/
0 Komentarzy
Slow city to organizacja non - profit skupiająca miasteczka do 50 tyś mieszkańców, promująca kulturę dobrego, spokojnego życia - z dala od zglobalizowanych, pędzących miast.
Slow city to miasteczka ze swoją własną tożsamością, w których nie znajdziecie McDonaldów, KFC ani sieciowych hipermarketów. Władze promują lokalny handel, lokalne specjały, rodzinne restauracje i pełne uroku miejsca powiązane z historią i tradycją.
Najwięcej "powolnych" miasteczek jest we Włoszech, Niemczech i Anglii. W Polsce do programu przystąpiły 4  miasta, wszystkie z Warmii i Mazur: Biskupiec, Reszel, Lidzbark Warmiński i Bisztynek. Na pewno się tam wybiorę i zamieszczę zdjęcia na blogu:)
Slow city i slow life to idee, które uwodzą coraz więcej mieszczuchów. Dlaczego? Z całą pewnością świadome życie wydaje się być teraz trudniejsze niż w przeszłości. Rozejrzyjmy się wokół: szybkie samochody, rozmowy, rodziny, wakacje. Śpieszymy się, pędzimy, najczęściej powtarzane zdanie to "Nie mam czasu. później, jutro, jak znajdę chwilę itp".  W konsekwencji nie słuchamy naszych ciał i tego cichego głosu w  naszej głowie, który każe nam zwolnić.  Możemy w związku z tym zacząć odczuwać konsekwencje zdrowotne szybkiego, pełnego stresu życia. Biologiczne koszty ignorowania stresu są dobrze znane, rzadziej mówi się o konsekwencjach psychologicznych takich jak:  przygnębienie, depresja, zaburzenia odżywiania, zaburzenia emocjonalne, rozpad związków i więzi międzyludzkich.
Jakie rozwiązanie proponuje slow life? Żyć bardziej tu i teraz. Skupić się na małych przyjemnościach, takich jak spokojne śniadanie, pyszna herbata, spotkanie z drogimi nam ludźmi, spacer z psem, ciepły piec w zimny dzień itp.  Odciąć się o tyle o ile to możliwe od destrukcyjnych uczuć: zazdrości, pośpiechu, zawiści, bezproduktywnej złości.
Zatrzymać się. Głęboko oddychać. Patrzeć, czuć, używać swoich zmysłów, czuć zapach, temperaturę, widzieć jaskrawość kolorów, słyszeć odgłosy życia.
Wiem, że sama żyję za szybko. Mam za dużo zajęć, z których nie potrafię zrezygnować, za dużo spraw przyciąga moją uwagę, czasami czuję się rozrywana przez milion rzeczy na cztery różne strony świata.  Moje pisanie o slow life to więc także pewna manifestacja mojego "slow".
Niech będzie dobrą wróżba i przesłaniem na ten tydzień.
Pozdrawiam:)


Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)