Bajka o czarownicy cz.4

/
0 Komentarzy
Dzika kobieta przyjmuje ich milczącą zgodą i zaprasza do środka.  Nie mówi dużo. Jeśli otwiera usta, to jej słowa są wyważone i  proste . Nie traci czasu na długie rozmowy o niczym, na dywagacje o początku, końcu i środku rzeczy. Jest jak jest –wie o tym i przyjmuje bieg wydarzeń. Życie jest rzeką, czasem płynie wartko, porywa gałązki, i błyszczy w słońcu. Innym razem snuje się jak nieszczęście po meandrach lasu, nie wie skąd przybywa, dokąd zmierza i jaki jest sens tej wędrówki.
Dzika kobieta rozumie. Przyjmuje ich rozterki, zagubienie, tęsknoty i w głębokim uśmiechu obdarza ich spokojem. Daje oddech ciszy, daje dobre rady, czasem nic nie daje. Wystarczy , że JEST.

PS. Mit dzikiej kobiety, z którego wywodzą się moje bajki, istnieje w literaturze psychologicznej, ja spotkałam się z nim w książce Clarissy Pinkoli Estes "Biegnąca z wilkami", którą gorąco polecam.




Zobacz również

Brak komentarzy:

Twoje komentarze są dla mnie bardzo cenne. Zostaw znak, że byłeś, podziel się swoim doświadczeniem, pamiętaj o empatii.
Komentarze są moderowane.
Dziękuję :)